Reklama
Zagranica

Francja znów w grze! Kapitalny rewanż "Trójkolorowych" po klęsce z Danią

Autor: Redakcja104 wyświetleń
Francja znów w grze! Kapitalny rewanż "Trójkolorowych" po klęsce z Danią

Cztery dni po bolesnej porażce z Duńczykami reprezentacja Francji pokazała prawdziwe oblicze, rozgromiwszy Portugalię aż 46:38 w kluczowym meczu mistrzostw Europy. "Trójkolorowi" rozstrzygnęli sprawę już w pierwszej połowie, którą wygrali różnicą 13 bramek. Zwycięstwo było konieczne, by zachować realne szanse na awans do półfinału.

Reklama

Reklama

Reakcja była oczekiwana i przyszła w spektakularnym stylu. Podopieczni Guillaume'a Gille'a od pierwszych minut zdominowali rywali, nie pozostawiając im złudzeń. Solidni w obronie, niemal bezbłędni w ataku – Francuzi błyskawicznie przejęli kontrolę nad meczem i do szatni schodzili z imponującym prowadzeniem 28:15.

Perfekcyjna pierwsza połowa

"Zaczęliśmy rewelacyjnie, z dużą intensywnością, wzajemnym wsparciem i dobrą energią" – podsumował po meczu bramkarz Charles Bolzinger, który w pierwszej połowie prezentował się wyśmienicie.

Statystyki mówią same za siebie – w pierwszych 20 minutach Francuzi trafili we wszystkie 20 prób! Taka skuteczność to rzadkość nawet na najwyższym poziomie.

Bez planu B – tylko zwycięstwo

Stawka spotkania była jasna. "Nie mamy już zapasowych planów, nie chcemy być zależni od wyników innych drużyn" – podkreślał Bolzinger, świadomy, że każda strata punktów może kosztować Francję awans.

Lider ofensywy Dika Mem również nie ukrywał wagi tego zwycięstwa. "Najważniejsze były dwa punkty. A że zdobyliśmy je w takim stylu, to jeszcze lepiej" – cieszył się prawoskrzydłowy, zachwycony zaangażowaniem całego zespołu.

Gille chwali swoich podopiecznych

Selekcjoner Guillaume Gille zwrócił uwagę na perfekcyjne połączenie elementów gry. "Kiedy łączymy skuteczną obronę z naszym szybkim atakiem, widać prawdziwą siłę ognia tej drużyny" – analizował szkoleniowiec.

Druga połowa, choć rozegrana z mniejszą intensywnością, również zadowoliła sztab szkoleniowy. "Chłopcy pozostali skoncentrowani, stosowali się do założeń i zależało im, by rozegrać to spotkanie w bardzo czysty sposób" – chwalił Gille.

Po porażce z Danią Francuzi udowodnili, że pozostają jednym z głównych faworytów do medalu. Teraz liczą tylko na siebie – każdy kolejny mecz to dla nich finał.

Źródło: handnews.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...