Francja - Czarnogóra 33:23 (20:13)
Broniące tytułu Francuzki przedłużyły swoją serię bezbramkową na tym turnieju do sześciu wygranych z rzędu i utrzymują stuprocentowy bilans na China 2026. Czarnogóra poniosła pierwszą porażkę i zagra teraz w meczach o miejsca 5-8.
Jedynego prowadzenia w całym spotkaniu doczekała się Elena Mitrović, która otworzyła wynik dla Czarnogóry - na tym jednak koniec dobrych chwil dla jej zespołu. Francja natychmiast odpowiedziała serią 3:0 i konsekwentnie budowała przewagę. W połowie pierwszej części prowadziły już 10:5, a do przerwy wychodziły na sześć bramek.
Czarnogórki próbowały gry w przewadze siedmiu zawodniczek w ataku, ale ten zabieg nie przyniósł efektu. Ich bramkarka Teodora Rončević obroniła zaledwie dwa strzały w ciągu 30 minut, a drużyna zmarnowała aż 21 piłek przy skuteczności rzutów wynoszącej jedynie 53%. Francja kontrolowała grę do końca, a w 45. minucie prowadziła już 27:18.
Do siatki trafiło aż jedenaście Francuzek. Zawodniczką meczu została Dawiya Abdou, która zdobyła osiem bramek. Sześć dołożyła Blandine Gros, a duet bramkarski - Romane Gindro i Camille Depuiset - łącznie zanotował 13 obron.
Zawodniczka meczu: Dawiya Abdou (Francja)
Dania - Serbia 38:26 (18:9)
Dunki pozostają niepokonane na turnieju i awansowały do swojego jedenastego półfinału Mistrzostw Świata Juniorek IHF w historii. To zarazem drugi z rzędu awans do czołowej czwórki - Dania dotarła do półfinału również podczas poprzedniej edycji w Macedonii Północnej w 2024 roku.
Mecz z Serbią Dunki rozstrzygnęły błyskawicznie. Po wyrównanym stanie 1:1 w drugiej minucie zafundowały rywalkom serię 6:0 w ciągu zaledwie czterech minut i objęły prowadzenie 7:1. Bramkarka Freja Fonseca Nielsen w tym czasie obroniła cztery z pierwszych pięciu strzałów.
Serbia przez całą pierwszą połowę nie zdołała zagrozić Dunkom. Do przerwy tylko dwie zawodniczki - Sara Radović i Leana Milosavljević - strzeliły więcej niż jedną bramkę, a żadna z Serbijek nie wykorzystała rzutów karnych. Na skrzydle dla Danii siała postrach Julie Boendorf Johansen, która do przerwy trafiła siedem razy, zaś Kristine Emilie Hoppe kreowała akcje atakiem i asystami.
Po przerwie Dania już w pierwszych pięciu minutach rozbudowała prowadzenie z 23:13 do 26:13, co praktycznie przypieczętowało wynik. Serbia nie potrafiła sprostać tempu i różnorodności ataków przeciwniczek, a żadna z trzech bramkarek nie zdołała odmienić losów spotkania.
W końcowym rozrachunku Hoppe zdobyła dziewięć bramek, Johansen - osiem, a Nielsen zakończyła spotkanie z 14 obronionym strzałami. Dla Serbii najwięcej - sześć - trafiła Leana Milosavljević. Serbki zagrają w meczach o miejsca 5-8, gdzie wciąż mogą pobić swój rekord - czwarte miejsce z 2012 roku.
Zawodniczka meczu: Freja Fonseca Nielsen (Dania)
Źródło: ihf.info





