Trudny start i problemy kadrowe
Pierwszych osiem minut to koszmar dla kibiców Flensburga - drużyna zdołała trafić do siatki zaledwie raz. Niclas Kirkeløkke szybko wpisał się na listę strzelców dwukrotnie, ale już po chwili do szatni odprowadzono Blaža Blagotinšeka z urazem twarzy. Wczesna konieczność przebudowania obrony odbiła się na grze gospodarzy. TBV nie zmarnował okazji - po kwadransie gry prowadził 9:7.
Potem jednak Flensburg się obudził. Seria kontrataków, m.in. efektowne trafienie Domana Novaka na 11:9, rozgrzała fanów "Hölle Nord". Trybuna skandowała imię Słoweńca, gdy Lemgo poprosiło o czas. Goście odpowiedzieli i kilkukrotnie doprowadzali do remisu - ostatni raz na 14:14. Tymczasem między słupkami pojawił się Benjamin Burić, a Flensburg zaczął rozkręcać kontry. Emil Jakobsen i Domen Novak urządzili prawdziwy spektakl, a Simon Pytlick dwoma szybkimi trafieniami podwyższył na 21:16.
Dramat w drugiej połowie i show Buricia
Na przerwę Flensburg schodziło z czterobramkowym prowadzeniem, ale po wznowieniu gry znów pojawiły się kłopoty. Przez kilka minut gospodarzom nie wchodziło nic, obrona szwankowała szczególnie na pozycji środkowego, a Lemgo systematycznie odrabiało straty. Nagle na tablicy wyników pojawiło się 22:23 dla gości - obiekt przy "Hölle Nord" zamarł.
To właśnie w tym momencie głos zabrały trybuny. "Wstawajcie, jeśli jesteście z Flensburga!" - zagrzewali do walki kibice. I zadziałało. Przez kolejne jedenaście minut TBV Lemgo nie było w stanie pokonać Buricia ani razu. Bramkarz zatrzymał wszystko, co się do niego zbliżało, wprawiając halę w ekstazę. Kiedy Johannes Golla trafił do siatki, przez głośniki rozległo się słynne "Er schwebt weiter, völlig losgelöst" - i chyba najlepiej oddało to nastrój na boisku. Serię siedmiu bramek bez odpowiedzi zamknął Emil Jakobsen na 29:23. Mecz był rozstrzygnięty.
Liga Mistrzów zostaje w Flensburgu
SG Flensburg-Handewitt wygrało przekonująco i obroniło miejsce uprawniające do gry w Lidze Mistrzów. Kibice na Nordtrybune świętowali do końca, śpiewając radośnie: "Ole, ole, Flensburg international!" - i mają powody do zadowolenia. Bohaterami wieczoru byli bez wątpienia Benjamin Burić w bramce oraz Domen Novak i Emil Jakobsen w ataku.
Źródło: daikin-hbl.de





