Reklama
Bundesliga

Flensburg po zaciętym boju pokonuje Wetzlar w ligowym meczu

Autor: Redakcja8 wyświetleń
Flensburg po zaciętym boju pokonuje Wetzlar w ligowym meczu

SG Flensburg-Handewitt wygrała 32:28 z HSG Wetzlar w zaległym meczu DAIKIN HBL. Choć gospodarze zaczęli pewnie i budowali przewagę, goście wielokrotnie odrabiali straty. Ostatecznie Flensburg zdołało utrzymać dwubramkowe prowadzenie i zdobyć cenne punkty.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Po dłuższej przerwie GP JOULE Arena znów gościła ligowe spotkanie. Gospodarze rozpoczęли spotkanie imponująco – już w pierwszej akcji Simon Pytlick przebił się przez obronę rywali, a chwilę później Marko Grgić przymierzył nie do obrony. Wszystko wskazywało na to, że SG szybko rozstrzygnie losy meczu na swoją korzyść.

Goście z Wetzlar szybko jednak podnieśli poprzeczkę. HSG zaczęła grać zdecydowanie bardziej konsekwentnie, a gospodarze pozwolili sobie na kilka strat, które przeciwnik natychmiast wykorzystał. To wystarczyło, by goście objęli prowadzenie 8:7 w „Piekle Północy", jak kibice nazywają halę Flensburga.

Johannes Golla zmienia oblicze meczu

Sytuację wyprostował Johannes Golla. Kapitan reprezentacji Niemiec, którego hymna „Völlig losgelöst" rozbrzmiewała na trybunach, poprowadził drużynę do fenomenalnej serii 9:2. Patrick Volz, który podobnie jak Aksel Horgen znalazł się w podstawowej siódemce, trafił na 12:9. Grgić zwiększył przewagę do 16:10, a hala eksplodowała radością.

Przewaga Flensburga rosła także dzięki skutecznym interwencjom bramkarza Benjamina Buricia. W końcówce pierwszej połowy tempo gry nieco opadło, co pozwoliło Wetzlar na odrobienie części strat przed przerwą.

Nerwowa druga połowa

Po zmianie stron Burić od razu popisał się paradą, ale zawodnicy z pola nie podjęli wątku z końcówki pierwszej połowy. Seria trzech strat z rzędu sprawiła, że przewaga gospodarzy stopniała niemal do zera – Wetzlar przegrywał już tylko 22:21.

Być może ten gol okazał się sygnałem alarmowym, bo Flensburg znów zaczęło grać skuteczniej. Lasse Møller trafił na 26:22, a kibice zaintonowali klasyczne „Ole, ole". Radość szybko jednak ustąpiła miejsca niepokojowi – przez sześć minut gospodarze nie potrafili zdobyć bramki. Wreszcie Patrick Volz przełamał klątwę.

Końcówka na nerwach

Na dziesięć minut przed końcem trener SG wziął ostatnią przerwę – tablica wskazywała 29:27. Flensburg nie pozwoliło już gościom zbliżyć się bardziej. Niclas Kirkeløkke przechwycił piłkę w obronie, a Volz wykorzystał odbicie i podwyższył na 32:28.

Ostatnie minuty meczu upłynęły przy odgłosach zwycięskich pieśni kibiców. Dwa punkty zostały w „Piekle Północy", a hala mogła świętować udane zakończenie zaciętego spotkania.

Źródło: daikin-hbl.de

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...