Reklama
Bundesliga

Flensburg pewnie wraca do gry i wskakuje na drugie miejsce

Autor: Redakcja71 wyświetleń
Flensburg pewnie wraca do gry i wskakuje na drugie miejsce

SG Flensburg-Handewitt po przerwie reprezentacyjnej nie miała problemów z GWD Minden. Gospodarze wygrali pewnie i wskoczyliw tabeli na drugą pozycję. Mimo momentów słabszej gry, zwycięstwo podopiecznych trenera nie było zagrożone.

Reklama

Reklama

„Wstańcie, jeśli jesteście z Flensburgiem" – skandowali kibice, gdy obie drużyny schodziły się na środku boiska. SG miała pierwszą piłkę, ale to goście z Minden objęli prowadzenie. Jednak już po niecałych pięciu minutach „Piekło Północy" świętowało pierwszą przewagę gospodarzy – Marko Grgić trafił z drugiej linii. Kent Robin Tønnesen podwyższył na 5:3. Norweg znalazł się w podstawowym składzie, zastępując nieobecnego z powodu choroby Niclasa Kirkeløkke. Na ławce zabrakło również Simona Pytlicka.

Benjamin Burić szybko wszedł w rytm spotkania, a przewaga Flensburga rosła. Hat-trick Emila Jakobsena dał wynik 12:6. Tempo było wysokie, ale gospodarzom zaczęły wkradać się błędy, które pozwalały Minden systematycznie odrabiać straty. SG musiała nawet bronić się w podwójnym osłabieniu, co udało się relatywnie dobrze. Mimo to goście zdołali zbliżyć się na 15:18. Końcówka pierwszej połowy należała jednak znów do gospodarzy, którzy schodzili do szatni przy aplauzie kibiców przy wyniku 22:16.

Emocjonalne momenty i kuriozalna końcówka

Druga połowa rozpoczęła się w szybkim tempie. Minden próbowało się buntować, ale SG konsekwentnie odpowiadała. Johannes Golla popisał się spektakularnym trafieniem bekhendem na 27:20 – rzut bez ziemi, po mistrzowsku wykonany! Lasse Møller dorzucił kolejną bramkę i wyładował emocje w kierunku północnej trybuny.

Defensywa nie działała jednak w stu procentach stabilnie. Przy wyniku 29:24 trener zdecydował się na przerwę drużynową. Widocznie padły właściwe słowa – Grgić, Golla i Patrick Volz zafundowali kibicom serię 3:0. Teraz to Minden musiało poprosić o czas.

Mecz miał nieco jojo-charakter. Flensburg prowadził nawet dziewięcioma bramkami, ale potem skuteczność spadała i goście znów się zbliżali. Kuriozum ostatnich piętnastu minut – jedynie Thilo Knutzen zdołał pokonać bramkarza gości, trafiając dwukrotnie. Mimo to zwycięstwo SG nie było zagrożone. W ostatnich sekundach na parkiecie pojawił się nawet młodzieżowiec Klaas Simon, który zaliczył swój debiut w lidze.

Źródło: daikin-hbl.de

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...