Przed turniejem finałowym w Kolonii w Bergischer HC mówili: "W Kolonii wszystko może się zdarzyć". I rzeczywiście - po dziesięciu latach przerwy drużyna nie tylko znów awansowała do finału czterech, ale dotarła aż do samego finału. W sobotnim półfinale BHC w dramatycznych okolicznościach pokonał SC Magdeburg 31:30 po rzutach karnych, eliminując kolejnego faworyta w tej edycji rozgrywek pucharowych.
David przeciwko Goliatowi w finale
W niedzielnym finale Bergischer HC stanie naprzeciw Füchse Berlin - aktualnego mistrza Niemiec i zeszłorocznego finalisty Ligi Mistrzów. Różnica klas jest ogromna: w tym sezonie DAIKIN HBL berlińczycy dwukrotnie wysoko pokonali zespół z Wuppertalu (39:27 w Berlinie i 35:28 na wyjeździe). Bilans bezpośrednich meczów w lidze również przemawia na korzyść stołecznej ekipy - 17:6 dla Füchse.
"Pokonaliśmy Magdeburg, więc możemy wygrać też z Füchse" - podkreślał po półfinale rozgrywający BHC Sören Steinhaus. Jego zespół w obecnym sezonie pucharowym trzykrotnie eliminował faworytów: TSV Hannover-Burgdorf po dogrywce w 1/8 finału, MT Melsungen w ćwierćfinale i teraz Magdeburg.
Füchse polują na drugi tytuł w historii
Dla Füchse Berlin to trzeci finał pucharowy w historii klubu. Jedyny triumf przyszedł w 2014 roku, kiedy pod wodzą Dagura Sigurdssona berlińczycy pokonali SG Flensburg-Handewitt 22:21. Teraz mają szansę na trzeci krajowy tytuł w ciągu roku - po mistrzostwie i Superpucharze.
Do finału Füchse awansowali po ciężkim boju z TBV Lemgo Lippe, wygrywając 39:36. Bohaterem sobotniej rywalizacji był bramkarz Dejan Milosavljev z 18 udanymi interwencjami. W ataku błyszczeli Lasse Andersson (11 bramek) i mistrz świata Mathias Gidsel (8 trafień).
Duet bramkarzy w centrum uwagi
Finał to również pojedynek dwóch fenomenalnych golkiperów z sobotnich półfinałów. Christopher Rudeck z BHC obronił przeciwko Magdeburgowi 10 rzutów, w tym sześć karnych. Noah Beyer z siedmioma trafieniami, łącznie z ostatnim, decydującym rzutem karnym, został najlepszym strzelcem swojego zespołu w półfinale.
Dla Gidsela niedzielny finał to szansa na przełamanie "klątwy LANXESS areny" - w hali w Kolonii przegrał finał Euro 2024 z Danią oraz finał Ligi Mistrzów 2025 z Füchse.
Podwójna stawka
Zwycięzca finału otrzyma dwa bonusy: awans do European League oraz udział w Rexel Super Cup 22 sierpnia w Monachium, gdzie zmierzy się z mistrzem kraju. Jeśli Füchse wygrają finał i zakwalifikują się do Ligi Mistrzów (przez ligę lub jako jej zwycięzcy), w European League zagra również BHC.
Finał poprowadzą bracia Ramesh i Suresh Thiyagarajah, którzy sędziowali już pierwszy finał w Kolonii w 2023 roku.
Magdeburg i Lemgo powalczą o honor
W meczu o trzecie miejsce (godz. 12:45) SC Magdeburg podejmie TBV Lemgo Lippe. Dla obu drużyn, które w sobotę przegrały półfinały (Magdeburg 30:31 z BHC po karnych, Lemgo 36:39 z Berlinem), to walka o prestiż i specjalny bonus - zwycięzca w przyszłorocznej edycji Pucharu wejdzie do rywalizacji dopiero na etapie ćwierćfinału.
"Chcemy pożegnać się zwycięstwem, gramy o honor i dla naszych kibiców" - zapowiada Tim Suton z Lemgo, najlepszy strzelec swojego zespołu w półfinale z ośmioma trafieniami. W tabeli DAIKIN HBL Magdeburg pewnie prowadzi, mając 17 punktów przewagi nad szóstym w klasyfikacji Lemgo.
Źródło: daikin-hbl.de
