Koniec z neutralnym terenem
Ostatnie trzy edycje Final Four kobiecej Ligi Europejskiej rozgrywano w austriackim Grazu, na neutralnym terenie. Teraz EHF postanowiła wrócić do formuły znanej z lat 2021 i 2022, gdy turnieje odbywały się odpowiednio w Viborgu i Baia Mare - w halach klubów uczestniczących w rozgrywkach.
Decyzja ta nie jest przypadkowa. Ostatni finał w Raiffeisen Sportpark w Grazu obejrzało zaledwie 1400 widzów, podczas gdy hala może pomieścić ponad 3000 osób. Te liczby skłoniły federację do przemyśleń.
"Doświadczenie pokazało, że organizacja finału w środowisku uczestniczącego klubu może wzmocnić lokalne zaangażowanie, stworzyć wyjątkową atmosferę oraz poprawić widoczność i ogólny wpływ zarówno klubu-organizatora, jak i samych rozgrywek" - podkreśla Markus Glaser, dyrektor sportowy EHF.
Walka o pełne trybuny i medialny rozgłos
Za oficjalnymi deklaracjami kryje się jasny cel: wypełnione po brzegi hale, lokalna pasja i atmosfera, która może nadać Lidze Europejskiej dodatkowy wymiar. Rozgrywki wciąż próbują przebić się medialnie w cieniu prestiżowej Ligi Mistrzów, a pełne trybuny i gorący doping mogą w tym pomóc.
Osiem kandydatów do organizacji
Zaproszenia do złożenia oferty otrzymały wszystkie drużyny, które awansowały do ćwierćfinałów:
- MOL Esztergom (Węgry)
- Motherson Mosonmagyarovari KC (Węgry)
- Nykøbing Falster Håndbold (Dania)
- Viborg HK (Dania)
- CS Rapid Bukareszt (Rumunia)
- HC Lokomotiva Zagrzeb (Chorwacja)
- Thüringer HC (Niemcy) - obrończynie tytułu
- JDA Bourgogne Dijon Handball (Francja)
Termin składania kandydatur upływa 15 marca 2026 roku. To niewiele czasu - kluby muszą przygotować solidne dossier obejmujące gwarancje finansowe, plan marketingowy oraz szczegóły dotyczące infrastruktury i możliwości przyjęcia kibiców.
Napięty harmonogram decyzji
Po analizie wniosków przez Komitet Wykonawczy i Radę Doradczą ds. Marketingu EHF, ostateczna decyzja ma zapaść po rewanżowych meczach ćwierćfinałowych (28-29 marca 2026). Losowanie par półfinałowych Final Four zaplanowano na okres między 30 marca a 4 kwietnia.
Dla Dijon i pozostałych klubów stawka jest podwójna: najpierw trzeba awansować do najlepszej czwórki, a potem być może zorganizować dla własnych kibiców historyczny europejski weekend.
Kontrowersyjna przewaga gospodarza?
Pozostaje jedno istotne pytanie natury sportowej: czy gra na własnym parkiecie w Final Four nie będzie zbyt dużą przewagą? EHF przyjmuje to ryzyko, licząc na to, że intensywność i atmosfera zwiększą atrakcyjność rozgrywek i przeważą nad ewentualnymi zastrzeżeniami dotyczącymi sprawiedliwości sportowej.
Źródło: handnews.fr

