W trzecim finale Pucharu Niemiec w historii klubu Füchse Berlin sięgnęły po trofeum po raz drugi, dopisując do dorobku tytuł sprzed jedenastu lat.
Choć spodziewano się, że o puchar powalczy Magdeburg, niespodzianką okazał się Bergischer HC, który awansował do finału. Outsider nie miał jednak dość sił, by rzucić wyzwanie kolejnej potędze niemieckiej piłki ręcznej w mniej niż 24 godziny.
Drużyna z Berlina dominowała w finale od pierwszego do ostatniego gwizdka. Ponownie wyróżnił się bramkarz Dejan Milosavljev, który zaliczył 13 obron. W ataku błyszczał Lasse Andersson, zdobywca 10 bramek.
Füchse Berlin – Bergischer HC 42:33 (22:17)
Füchse Berlin: Ludwig (1 obrona/1 rzut karny), Milosavljev (13 obron); Darj 2, Prantner 1, Andersson 10, Arino 3, Gröndahl 4/4, Lichtlein 3, Gidsel 9, Freihöfer 1, Cehte, Pichiri, Langhoff, Herburger, West av Teigum 6, Marsenic 3
Bergischer HC: Rudeck (3 obrony/1 rzut karny), Diedrich (6 obron); Beyer 6/4, Becher 1, Hangstein 6, Babarskas, Kooij, Babak, Massoud, Voss-Fels 1, Thiele, Morante 2, Fuchs 5, Seesing 4, Steinhaus 5, Wasielewski 3
Źródło: handball-planet.com
