Po raz pierwszy w historii mistrzostw Europy średnia bramek na mecz przekroczyła 30 trafień, osiągając dokładnie 31,1 gola na spotkanie. Ta ofensywna eksplozja to efekt dwóch czynników: rekordowej skuteczności wynoszącej 28,4 bramki na 50 posiadań oraz przyspieszenia tempa gry do 54,9 posiadań na drużynę – najszybszego od 2010 roku.
Duńska maszyna bez hamulców
W centrum tego festiwalu strzeleckiego Dania notowała średnio 34,0 bramki na mecz. Ale prawdziwa siła mistrzów tkwiła w równowadze między atakiem a obroną. Ich średni bilans bramkowy wyniósł +6,9 – nowy rekord, bijący osiągnięcie Francji z sprzed 22 lat (+6,4). Duńczycy strzelali średnio 34,1 gola, tracąc zaledwie 26,5. Żadna reprezentacja od 2016 roku nie zbliżyła się do takiej wydajności.
Dla porównania: Francja, choć grała najszybciej od 2016 roku (61,6 posiadań na mecz), miała o około 10 posiadań więcej od Danii, ale nie potrafiła tego wykorzystać z taką skutecznością. Francuzi przegrali batalię efektywności z mistrzami różnicą 3,0 bramki. "Trójkolorowi" ustanowili jednak rekord bramek w jednym meczu i w jednej połowie (28) w pojedynku z Portugalią (48), powtarzając wcześniejsze osiągnięcie z meczu z Ukrainą.
Gidsel i Pytlick – tandem nie z tej ziemi
Za duńskimi sukcesami stoją dwaj mężczyźni. Mathias Gidsel i Simon Pytlick wzięli na swoje barki dokładnie połowę (50,2%) ataków reprezentacji Danii. Żadna inna drużyna w turnieju głównym nie wykazała podobnej koncentracji gry na dwóch zawodnikach.
Gidsel, wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju, zdobył tym samym piąte w karierze MVP w imprezie międzynarodowej. Najbardziej imponujące jest jednak to, że mimo tej ofensywnej zależności, Dania utrzymała rekordową skuteczność całego zespołu. Z 71,7% celnych rzutów mistrzowie jako pierwsi w historii przekroczyli próg 70% skuteczności na mistrzostwach Europy.
Dwaj najlepsi strzelcy turnieju zajmują odpowiednio pierwsze i trzecie miejsce w historii pod względem bramek zdobytych w jednej edycji mistrzostw (68 i 64 gole). Jedynie Sander Sagosen z 65 trafieniami z 2020 roku plasuje się między nimi.
Niemiecki fenomen medialny
Poza sportowymi osiągnięciami Euro 2026 zapisało się w pamięci ogromnym zainteresowaniem w Niemczech. Finał obejrzało 12,82 miliona widzów, co dało 50,8% udziału w rynku. Studio przedmeczowe zgromadziło 7,2 miliona osób (47,3%). Wśród widzów w wieku 14-49 lat było 3,77 miliona, co stanowiło 63,5% tej grupy wiekowej.
Niemcy – szlachetni przegrani
Z zaledwie 26,3 straconymi bramkami na 50 posiadań Niemcy mieli najlepszą obronę turnieju. Problem w tym, że w ataku – z 29,3 bramkami na 50 posiadań – byli dopiero ósmi, tracąc średnio prawie pięć goli do Danii.
Niemiecka defensywa dokonała wyczynu, ograniczając Gidsela i Pytlicka do najniższej skuteczności w całym turnieju – 57,7%. Ale bez kapitalizacji tych defensywnych sukcesów Niemcy przegrali finał 27:34.
Dane i statystyki pochodzą ze strony EHF i zostały dostarczone przez analityka Juliana Ruxa
Źródło: handnews.fr
