To była prawdziwa uczta dla miłośników niemieckiej piłki ręcznej. W bezpośrednim starciu gigantów Bundesligi THW Kiel podejmował na własnym parkiecie niepobijanego od trzech miesięcy lidera rozgrywek – SC Magdeburg. Wszystko wskazywało na triumf gości, ale gospodarze pokazali charakter i odwrócili losy spotkania.
Magdeburg kontrolował pierwszą połowę
W początkowej fazie meczu to ekipa z Magdeburga dyktowała warunki gry. Szwedzkie gwiazdy drużyny – Hampus Bergendahl, Max Darj, Oscar Bergendahl, Felix Claar, Lucas Pellas oraz Omar Ingi Magnusson – świetnie funkcjonowały w ofensywie, budując przewagę gości. Do przerwy Magdeburg prowadził 12:10 i sprawiał wrażenie zespołu mającego pełną kontrolę nad przebiegiem rywalizacji.
Johansson poprowadził Kiel do zwycięstwa
Druga połowa przyniosła jednak całkowite odwrócenie sytuacji na parkiecie. THW Kiel znacznie podkręcił tempo w ataku, a kluczową postacią gospodarzy stał się Eric Johansson. Szwedzki rozgrywający praktycznie nie schodził z boiska po zmianie stron, popisując się wieloma efektownymi akcjami i napędzając kolegów do odrabiania strat.
Znakomita postawa 27-letniego reprezentanta Szwecji pozwoliła Kielowi przejąć inicjatywę i ostatecznie sięgnąć po cenne zwycięstwo 31:29, które przerwało imponującą passę Magdeburga trwającą od września.
Walka o miejsca w Lidze Mistrzów trwa
To zwycięstwo ma ogromne znaczenie dla THW Kiel w kontekście końcowej klasyfikacji Bundesligi. Triumf pozwala ekipie z nad Bałtyku pozostać w grze o miejsca premiowane udziałem w Lidze Mistrzów.
Pomimo niedzielnej porażki SC Magdeburg wciąż pewnie prowadzi w tabeli. Zespół ma mecz zaległy i utrzymuje czteropunktową przewagę nad drugim w tabeli Füchse Berlin, który w niedzielę pokonał na własnym parkiecie VfB Stuttgart 37:32.
Pozostałe wyniki 17. kolejki Bundesligi (niedziela, 15 lutego)
- TBV Lemgo Lippe – HC Erlangen 27:21
- Füchse Berlin – VfB Stuttgart 37:32
- HSV Hamburg – SG Flensburg-Handewitt 35:38
- THW Kiel – SC Magdeburg 31:29
Źródło: handbollskanalen.se

