Rywalizacja rozpocznie się w sobotę na Węgrzech, gdzie o godzinie 14:00 norweski Runar Sandefjord zmierzy się z gospodarzami MOL Tatabanya KC. Rewanż odbędzie się tydzień później w Norwegii.
Historyczne osiągnięcie Turcji i emocjonujące rematche
W fazie 1/8 finału wystąpi 16 drużyn z 10 krajów. Czechy mają trzech przedstawicieli – więcej niż jakakolwiek inna nacja. Po raz pierwszy w historii tych rozgrywek dwa tureckie zespoły zakwalifikowały się do tej fazy. Nilüfer BSK zagra z SKKP Handball Brno w Czechach, natomiast Besiktas JK spotka się z RK Celje Pivovarna Laško w Słowenii.
Besiktas i Celje mają za sobą wspólną historię – grały już w europejskich pucharach podczas EHF Champions League 2015/16. Wówczas Słoweńcy wygrali u siebie 43:29 i w Stambule 30:24.
Kolejny ciekawy rematch odbędzie się w Czechach w sobotę o 20:00. HCB Karvina podejmie Balatonfüredi KSE. Zespoły mierzyły się już podczas kwalifikacji do EHF European League 2018/19 – Węgrzy wygrali oba spotkania (34:33 na wyjeździe i 32:29 u siebie), eliminując Karvinę.
Interesująco zapowiada się również pojedynek GRK Ohrid z HC Dukla Praha. Macedończycy imponują w ofensywie – zdobyli 161 goli (średnio 40,25 na mecz) przy zaledwie 69 straconych bramkach (17,25 na mecz). Ich bramkarz Bojan Blazhevski broni ze skutecznością 47 procent. Po stronie Pragi wyróżnia się lewoskrzydłowy Jonáš Josef – z 34 golami zajmuje szóste miejsce na liście najlepszych strzelców.
Jedyne niedzielne spotkanie odbędzie się o godzinie 17:00 w Bośni i Hercegowinie. HC Izvidac, lider swojej ligi, zagra z RK Trimo Trebnje, również prowadzącym w rozgrywkach krajowych. W barwach Izvidaca wystąpi Diano Ćeško, który wywalczył z Chorwacją brązowy medal podczas mistrzostw Europy 2026.
Czeskie trio z wysokimi oczekiwaniami
Czechy mają trzech przedstawicieli w 1/8 finału – najwięcej ze wszystkich krajów. HCB Karvina prowadzi w lidze z bilansem 17 zwycięstw i tylko dwóch porażek, mając cztery punkty przewagi nad trzecią Duklą Praha. Od przegranego meczu rewanżowego w 3. rundzie EHF European Cup Karvina wygrała 10 z 11 spotkań w rozgrywkach krajowych.
Praha może pochwalić się podobnym wynikiem – od awansu do 1/8 finału wygrała osiem z ostatnich dziesięciu meczów. Oba zespoły przystępują do europejskich pojedynków w doskonałych nastrojach.
Trudniejszą sytuację ma trzeci czeski zespół – SKKP Handball Brno. Zajmują szóste miejsce w lidze i wygrali zaledwie trzy z ostatnich 11 spotkań. W środę zremisowali jednak z drugą w tabeli Talent Pilzno, co może dodać im pewności siebie przed meczami 1/8 finału.
Źródło: eurohandball.com

