Liv Navne konsekwentnie udowadnia, że jej transfer do BSV Sachsen Zwickau był strzałem w dziesiątkę. Duńska rozgrywająca po raz kolejny była najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu - w sobotnim meczu z Frisch Auf Göppingen wpisała się na listę strzelców aż dziesięć razy.
Równie skuteczna była jej rodaczka Silje Brøns Petersen, która wykorzystała wszystkie cztery swoje rzuty na bramkę. Łącznie dwie Dunki odpowiadały za 14 z 28 trafień Zwickau - to imponująca statystyka, która jednak nie przyniosła drużynie upragnionego zwycięstwa.
Dramatyczna końcówka znów boleśnie ukarała Zwickau
Mecz toczył się w nerwowej atmosferze do samego końca. W hektycznej końcówce górą okazało się Göppingen, które wygrało 29:28 i zgarnęło trzy punkty. Zwickau natomiast nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie.
Dunki dźwigają ciężar gry
Warto przypomnieć, że Liv Navne błysnęła już w swoim debiucie w Bundeslidze, kiedy sześciokrotnie trafiała do siatki w efektownym meczu przeciwko Oldenburgowi. Z kolei Silje Brøns Petersen jeszcze przed startem sezonu otrzymała szczególne wyróżnienie - weszła w skład nowego kapitańskiego sztabu klubu.
Na barki duńskich zawodniczek spada jeszcze więcej odpowiedzialności po tym, jak Zwickau zostało poważnie osłabione kontuzją jednej z kluczowych graczek już w pierwszym meczu sezonu. Przy napiętym kalendarzu rozgrywek duńskie wsparcie staje się dla klubu absolutnie niezbędne.
Źródło: hbold.dk





