Sytuacja w Dunkerque jest napięta. Na pięć kolejek przed końcem sezonu Starligue drużyna z północy Francji ma zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową. Mistrz kraju z 2014 roku po zwycięstwie z Dijon miesiąc temu wydawał się łapać oddech, ale seria czterech kolejnych porażek – w tym druzgocąca domowa klęska z Cesson (22:30) dwa tygodnie temu – ponownie pogrążyła klub w niepewności.
Przed zespołem dwa kluczowe domowe spotkania: z Saint-Raphaël w piątek oraz – co najważniejsze – bezpośredni pojedynek z Istres w walce o utrzymanie. To właśnie ratowanie zespołu przed spadkiem było zadaniem powierzonym Yoannowi Delattre'owi i jego sztabowi pod koniec stycznia, po katastrofalnej pierwszej części sezonu, w której Dunkerque zamykało tabelę.
Trzy przedłużenia gwarantują stabilność
Choć przyszłość szkoleniowca pozostaje niejasna – Delattrewziął pięciomiesięczną przerwę od pracy asystenta w reprezentacji Francji, by ratować Dunkerque, a Guillaume Gille już ma nowego pomocnika w osobie Guillaume'a Joliego – władze klubu zapewniają sobie stabilność w składzie.
Dunkerque ogłosiło już wcześniej dwa transfery: Yanis Busselier z Cherbourg (kontrakt na dwa lata, zastąpi odchodzącego do Chartres Gabina Martineza) oraz młody bramkarz Léo Villain z Sélestat, który podpisał trzyletnią umową i ma zastąpić Mehdiego Harbaouiego, także przenoszącego się do Chartres.
Teraz dochodzą trzy przedłużenia kontraktów. Między słupkami partnerem Villaina przez kolejne dwa sezony będzie Alejandro Romero. Kubański golkiper, który trafił do Dunkerque w 2024 roku po grze w Pontault, Cesson i Aix, związał się z klubem do 2028 roku.
Na prawym skrzydle, obok Floriana Billanta (kontrakt do 2028), pozostanie Thibaud Arteaga. Przedłużył umowę o rok z opcją na kolejny sezon. Z 58 bramkami na koncie jest trzecim najskuteczniejszym strzelcem zespołu.
Najdłuższy kontrakt podpisał jednak wychowanek klubu Dylan Tossin. Lewy skrzydłowy związał się z Dunkerque na kolejne trzy lata, do 2029 roku. To część długofalowej strategii związanej z budową Boréal – nowej hali na 5000 miejsc, która ma być gotowa w 2028 roku. "Wyobraziliśmy sobie z nim projekt długoterminowy" – podkreślił menedżer klubu Kornel Nagy.
Pożegnanie z legendą
Skoro zawodnicy grający na rozegraniu i lewej stronie mają już kontrakty na przyszły sezon, jedyne zmiany kadrowe dotkną pozycji środkowego rozgrywającego. Umowy wygasają Benjaminowi Afgourowi i Bence'owi Szücsowi.
Według informacji dziennika La Voix du Nord, kontrakt 35-letniego Afgoura nie zostanie przedłużony. To koniec pewnej epoki – wychowanek klubu, ostatni zawodnik z mistrzowskiego zespołu z 2014 roku, spędził w Dunkerque niemal całą karierę (poza trzema latami w Montpellier, gdzie zdobył Ligę Mistrzów). Jeszcze nie ujawnił planów na przyszłość, ale z pewnością zrobi wszystko, by pożegnać się z klubem z podniesioną głową – z zapewnionym utrzymaniem. Do osiągnięcia tego celu pozostało pięć meczów.
Źródło: handnews.fr
