Dunkerque zachwyciło w ostatnim meczu wyjazdowym. W Tremblay Lions rozegrali jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie, zdobywając pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w 2026 roku. Sześćdziesiąt minut pełnej kontroli – skuteczność w ataku połączona z solidną grą obronną przyniosła cenny komplet punktów.
W gorącej atmosferze Palais des Sports w Tremblay ekipa z północy Francji od pierwszych minut narzuciła własne tempo. Rozegranie USDK działało rewelacyjnie, szczególnie wyróżnił się Gabin Martinez, uznany za najlepszego prawego rozgrywającego kolejki. Nordyści skutecznie rozbijali obronę gospodarzy i pewnie kontrolowali przebieg meczu.
W defensywie Lions pokazali to, co stanowi o ich sile. Gęsta, agresywna w pojedynkach i zorganizowana obrona powstrzymała najlepsze akcje rywali i pozwoliła utrzymać kontrolę nad meczem.
To zwycięstwo dało Dunkerque trochę oddechu w tabeli. Lions mają teraz trzy punkty przewagi nad pierwszym zespołem w strefie spadkowej – Dijon. Poduszka wciąż niewielka, ale zmienia się perspektywa w walce o utrzymanie.
Toulouse w walce o europejskie puchary
Teraz uwaga przenosi się na mecz z Fenix Toulouse. Piąta drużyna Liqui Moly Starligue pewnie zadomowiła się w gronie pretendentów do gry w europejskich pucharach. Chambéry traci do nich tylko punkt, a Saint-Raphaël czai się dwa oczka z tyłu. W gęstej stawce za podium Paris-Nantes-Montpellier każda kolejka może znacząco zmienić układ sił.
Dla Toulouse nadchodzi kluczowy moment sezonu. Po przekonującym zwycięstwie z Sélestat (38:32) rozpoczynają wymagającą serię spotkań: wyjazd do Dunkerque, potem hit z PSG i wreszcie domowy mecz z Limoges, kolejnym kandydatem do europejskich pucharów. W tak zaciętej walce każdy punkt jest na wagę złota.
Fenix opiera swoją grę na doświadczonym kolektywie i ofensywie zdolnej przechylić szalę zwycięstwa w każdym meczu. W poprzednim sezonie Toulouse wywalczyło europejskie puchary. W tej kampanii wystąpili w EHF European League w trudnej grupie, jednak nie zdołali przełożyć swoich możliwości na zwycięstwa w fazie grupowej.
Starcie dwóch motywacji
Wszystko jest jasne. Z jednej strony Dunkerque – rozpędzone dwoma kolejnymi wygranymi i zdeterminowane, by dalej oddalać się od strefy spadkowej. Z drugiej Toulouse – uwikłane w zacięty bój o europejskie puchary i chcące umocnić swoją pozycję w górnej części tabeli.
W hali Dewerdt stawka będzie inna dla obu drużyn. Intensywność zapowiada się identyczna.
Informacje medyczne: Stève Marie-Joseph i Florian Billant nadal nie są gotowi do gry.
Źródło: lnh.fr

