W piątkowym meczu otwarcia Karnawału USDK, Dunkerque postawiło twardy opór liderowi rozgrywek. Choć Paris Saint-Germain ostatecznie wygrało 29:25, gospodarze przez trzy kwatery grali równorzędnie z mistrzem Francji. Do przerwy utrzymywał się remis, a wypełniona po brzegi hala Dewerdt była świadkiem prawdziwej walki.
Podopieczni dunkerskiego klubu zaprezentowali wobec PSG to, co najlepsze – dyscyplinę, intensywność i odwagę. Przez niemal 40 minut stawiali czoła faworytowi dzięki znakomitej grze w obronie i zaangażowaniu całego zespołu. Dopiero w końcówce paryżanie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Teraz liczy się tylko wynik
Dobra gra to jedno, ale punkty to co innego. Sobotnie spotkanie z Chartres ma kluczowe znaczenie dla misji utrzymania się w elicie francuskiej piłki ręcznej. W takich bezpośrednich starciach nie wystarczy entuzjazm – trzeba konsekwencji i skuteczności przez pełne 60 minut.
Mecz pierwszej rundy pozostaje w żywej pamięci. Na wyjeździe Lions wygrali minimalnie 25:24 po dramatycznej końcówce, gdy rzut karny w ostatnich sekundach wykorzystał Stève Marie-Joseph. To była wygrana charakterem, w niezwykle napiętej atmosferze. Starcie pokazało, że różnice między tymi drużynami są minimalne, a każdy szczegół może mieć znaczenie.
Chartres w tarapatach, ale niebezpieczne
Goście przybędą do Dunkierki w trudnym momencie. C'CMHB przegrało ostatnio u siebie z Sélestat aż 33:39 i od kilku kolejek nie może wygrać. Problemy w obronie, które nie są dla tego zespołu typowe, dodatkowo pogarszają sytuację.
Niemniej jednak w kadrze Chartres nie brakuje doświadczenia i jakości. W walce o utrzymanie takie bezpośrednie pojedynki mają ogromne znaczenie, więc można spodziewać się ekipy nastawionej na rewanż i desperacko walczącej o przerwanie złej passy.
Powrót legendy – Arnaud Calbry wraca do Dunkierki
Dodatkowy, emocjonalny aspekt spotkania to obecność Arnaud Calbry'ego na ławce gości. Francuz to postać wpisana złotymi zgłoskami w historię USDK – najpierw jako zawodnik, potem asystent trenera, dyrektor sportowy i szef akademii. Brał udział we wszystkich największych sukcesach klubu: mistrzostwie Francji, Pucharze Francji, Pucharze Ligi i Superpucharze.
Obecnie do końca sezonu prowadzi Chartres, a latem przeniesie się do Ivry. Doskonale zna halę Dewerdt i na pewno będzie chciał odnieść zwycięstwo w miejscu, które przez lata było jego domem. Jego znajomość dunkerskich realiów i determinacja mogą być dla gości dodatkowym atutem.
Młodzież dodaje energii
Po stronie gospodarzy nadzieję budzi dyspozycja pokazana w meczu z PSG. Szeroka rotacja i zaufanie do młodych zawodników przyniosły efekt – zespół grał ze świeżością i utrzymywał wysoką intensywność przez cały mecz. Jeśli Dunkerque utrzyma tę tendencję, może to być kluczowe w walce o utrzymanie.
Karnawałowa atmosfera
Sobotnie spotkanie będzie częścią kontynuacji Karnawału USDK. Przed meczem, od godziny 19:45, na trybunach pojawi się Tambour-Major Cô Boont'che, tradycyjna postać dunkerskiego karnawału. Hala Dewerdt zapowiada się spektakularnie – kibice będą pchać Lions do zwycięstwa w meczu równieważnym sportowo, co emocjonalnie.
Informacje kadrowe
Stève Marie-Joseph i Florian Billant nadal nie są gotowi do gry. Do kadry wracają natomiast Matthieu Marmier i Benjamin Afgour.
Źródło: lnh.fr

