W sobotni wieczór na własnym parkiecie Zepter KPR Legionowo mierzył się z MKS Zagłębiem Lubin w ramach rozgrywek Orlen Superligi mężczyzn. Był to jedyny mecz zaplanowany na ten dzień. Przed rozpoczęciem spotkania większe szanse na zwycięstwo dawano drużynie z Legionowa, która wciążwalczy o awans do fazy play-off. Dla gospodarzy triumf nad ekipą z ostatniego miejsca w tabeli był wręcz obowiązkowy, jeśli chcą realizować swoje cele.
Z kolei Zagłębie musi zbierać punkty w starciach z każdym przeciwnikiem. W teorii wyjazd do Legionowa dawał szansę na ewentualną niespodziankę, tym bardziej że wcześniejsze konfrontacje tych zespołów zwykle kończyły się dramatycznymi rozstrzygnięciami w końcowych minutach, a nawet w rzutach karnych.
Siedem bramek z rzędu przesądziło o losach meczu
Tym razem jednak od pierwszych minut na parkiecie dominowali gospodarze. KPR w 20. minucie prowadził już 10:3, co było efektem siedmiu kolejnych trafień. Goście znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Pod koniec pierwszej odsłony "Miedziowi" nieco poprawili grę, jednak nikt nie brał pod uwagę, że ostatnia drużyna rozgrywek zdoła odwrócić losy spotkania. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 17:10 dla Legionowa, co dawało gospodarzom komfort przed drugą częścią gry.
Wysoka jakość i skuteczność po stronie KPR
Po przerwie świetnie w bramce radził sobie Zurabi Tsintadze, a kolejne trafienia dorzucali Mateusz Chabior oraz Krystian Wołowiec. Przewaga jakościowa była wyraźnie po stronie drużyny z Legionowa, która dysponowała większą liczbą atutów niż rywale. Choć w szeregach gości dobrze zaprezentowali się Jan Czuwara i Dawid Krysiak, to ich starania okazały się niewystarczające.
Goście zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy zdołali zmniejszyć stratę do pięciu bramek, ale była to ich maksymalna zdobycz. Później to gospodarze systematycznie powiększali przewagę, która w pewnym momencie urosła do czternastu trafień. Choć spodziewano się dominacji KPR, to skala przewagi zaskoczyła obserwatorów.
Triumf pozwolił wskoczyć na ósmą lokatę
Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 36:22 (17:10) na korzyść Zepter KPR Legionowo. Zwycięstwo to może cieszyć trenera Tomasza Strząbałę, ponieważ jego zespół awansował na ósmą pozycję w tabeli rozgrywek.
Źródło: sportowefakty.wp.pl
