Drużyna prowadzona przez Olę Månssona miała przed ostatnią kolejką Herrallsvenskan (szwedzkiej drugiej ligi piłki ręcznej) fantastyczną sytuację. Lugi HF wyprzedzało goniące Skånelę o dwa punkty, a dodatkowo miało lepszy bilans bramkowy.
Ostatnim rywalem zespołu z Lund było trudne w obsłudze HK Aranäs, które nie miało już nic do wygrania - piąte miejsce w tabeli było już pewne. Przez długi czas gospodarze kontrolowali przebieg spotkania. Lugi prowadziło 34:32 na nieco ponad pięć i pół minuty przed końcem meczu, ale od tego momentu nie zdobyło już ani jednej bramki. Aranäs wykorzystało tę niemoc i rozstrzygnęło pojedynek na swoją korzyść w ostatnich sekundach.
Skånela wykorzystało szansę
Kluczowe okazało się to, co działo się jednocześnie w innym meczu. Skånela nie dało najmniejszych szans Enköpings HF, rozbijając tego rywala aż 39:26. To pozwoliło drużynie z Märsta wyprzedzić Lugi właśnie dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu i wywalczyć bezpośredni awans do Handbollsligan.
Dla Lugi oznacza to konieczność gry w barażach o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, podobnie jak dla Varberga i Kroppskultur. Na drugim końcu tabeli wcześniej zdecydowało się, że bezpośredni spadek czeka Enköping i Vinslöv. Z kolei IFK Ystad i HK Drott będą musiały stoczyć walkę w barażach o utrzymanie.
Źródło: handbollskanalen.se
