W sobotę 28 lutego hala widowiskowo-sportowa im. Halny Aszkiełowicz-Wojno na Zawiszowie była świadkiem niezwykłego widowiska. Gospodarze zmierzyli się ze zdecydowanie wyżej notowanym zespołem z Zielonej Góry.
Świetny start gospodarzy
Goście wyszli na prowadzenie 3:1 już w drugiej minucie spotkania. Odpowiedź Świdniczan była jednak imponująca – seria sześciu bramek bez odpowiedzi pozwoliła im objąć prowadzenie 7:3 w dziewiątej minucie. ŚKPR utrzymywał przewagę trzech-czterech trafień do 27. minuty, gdy wynik pokazywał 17:14. Końcówka pierwszej połowy należała do przyjezdnych, którzy zdołali zmniejszyć stratę. Przerwa nadeszła przy wyniku 18:17 dla gospodarzy.
Dramatyczna końcówka
Druga odsłona meczu to wymiana ciosów, gdzie pierwszy remis od dłuższego czasu padł w 39. minucie przy stanie 22:22. Od tego momentu rozpoczęła się szalona batalia o zwycięstwo. Zielonogórzanie aż dziewięć razy wypracowywali sobie jednobramkową przewagę, którą za każdym razem niwelowali świdniczanie. W 58. minucie AZS zaliczył serię trzech trafień z rzędu, odsuwając się na 34:31.
W ofensywie gości błyszczał Kacper Zyber, który zdobył aż 13 bramek. Po stronie ŚKPR-u wyróżnił się Maksymilian Bieryt z 10 trafieniami. W ostatnich minutach Szare Wilki ruszyły do desperackiego ataku. Bramki Bieryta, Chmiela oraz Pęczara z rzutu karnego doprowadziły do remisu i konieczności wykonania rzutów karnych.
Triumf w karnych
W niezwykle emocjonującej serii jedenastek podopieczni trenera Grzegorza Garbacza okazali się lepsi, wygrywając 7:6. Obie drużyny zdobyły po punkcie do tabeli, jednak dodatkowy punkt powędrował do Świdnicy.
ŚKPR plasuje się obecnie na 12. pozycji w grupie B I ligi liczącej 14 zespołów. Gospodarze zwiększyli jednak dystans do dwóch najsłabszych ekip, jednocześnie zmniejszając stratę do drużyn z wyższych miejsc.
ŚKPR Świdnica – AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego 34:34 (18:17), rzuty karne 7:6
ŚKPR: Shupyk, Wiszniowski, Bieryt (10), Pęczar (7), Chmiel (5), Kochlewski (4), Etel (3), Piróg (3), Turzański (2), Mleko, Stadnik, Folcik, Kalousek.
Źródło: swidnica24.pl

