Chambéry przyjeżdżało do Chartres z jednym celem - powtórzyć dobry wynik z poprzedniego tygodnia, kiedy pokonało rumuński Bukareszt w Lidze Europejskiej EHF. Gospodarze przystępowali do spotkania po dwóch wygranych z rzędu u siebie, z Tremblay i Cesson-Rennes.
Pierwsza połowa: Chartres ucieka, Chambéry odpowiada
Początek należał do miejscowych, grających w różowych strojach. Chambéry miało swoje sytuacje, ale brakowało mu skuteczności, co Chartres wykorzystało, budując przewagę 9:5 po 13 minutach. „Żółto-Czarni” nie złożyli jednak broni. Najskuteczniejszy w ekipie gości był Elio Zammit, a ważną rolę odgrywał bramkarz Roberto Rodríguez, który serią skutecznych interwencji piętrzył trudności przed strzelcami gospodarzy.
Chambéry stopniowo odrabiało straty. Tuż przed przerwą do wyrównania doprowadził młody Dimitri Claude, a obie drużyny schodziły do szatni przy remisie 18:18.
Druga połowa: zwrot akcji i dramat końcowych minut
Po przerwie Chambéry przejęło kontrolę nad meczem, ale nie potrafiło zbudować bezpiecznej przewagi - przez długie minuty prowadziło zaledwie jedną bramką. Kluczowy moment przyszedł w 45. minucie: zawodnik Chartres Edmilson Araujo został wykluczony za niebezpieczny faul na Achilleasie Toskasie. Chambéry prowadziło wtedy 27:26 i grając w przewadze miało okazję, by powiększyć prowadzenie.
Zamiast przełamania nastąpił jednak zwrot. Zaledwie 22-letni Paul Gourdel przechwycił piłkę po błędzie André Sousy i z kontrataku zdobył bramkę wyrównującą. Sousa za faul przy próbie naprawienia błędu otrzymał dwie minuty kary. Chwilę później ukarany został również Gautier Loredon, przez co Sabaudczycy musieli grać tylko czterema zawodnikami z pola - Chartres natychmiast to wykorzystało, odrabiając straty.
Ostatnia sekunda dla Chambéry
Napięcie utrzymywało się do ostatniego gwizdka. Na 15 sekund przed końcem, przy prowadzeniu Chartres, Chambéry miało jeszcze jedną szansę na wyrównanie. Lucas Vanègue znalazł podaniem Emiliena Peyronneta, który pewnym uderzeniem doprowadził do remisu w ostatniej sekundzie spotkania. Wynik końcowy: 35:35.
Opinia po meczu
Lucas Vanègue nie ukrywał mieszanych uczuć: „Sami nie wiemy, czy powinniśmy być zadowoleni, czy nie. Znowu wróciły nasze problemy w obronie. To i tak niezły wynik. Trzymaliśmy się do końca i wracamy przynajmniej z jednym punktem.”
Źródło: lnh.fr





