Drużyna Świdnickiego Klubu Piłki Ręcznej odniosła niezwykle cenne zwycięstwo, mimo poważnych problemów kadrowych. Trener Grzegorz Garbacz dysponował zaledwie dwunastoma zawodnikami, z których nie wszyscy byli w optymalnej formie fizycznej. Zespół zmotywowany chęcią rehabilitacji po bardzo wysokiej porażce w poprzednim starciu z tym samym rywalem, z ogromną determinacją przystąpił do rywalizacji.
Pierwsze trzydzieści minut upłynęło w rytmie wyrównanej walki. Obie ekipy prezentowały dynamiczną i efektywną grę, wymieniając się trafieniami w tempie bramka za bramkę. Po przerwie pojawiło się więcej niedokładności, ale jednocześnie wzrosła intensywność fizycznego pojedynku. Każda akcja nabierała szczególnego znaczenia, a zdobycie gola wymagało ciężkiej pracy.
Na piętnaście minut przed zakończeniem spotkania goście uzyskali trzybramkową przewagę (25:22). Gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania w 55. minucie (27:27). W pełnej napięcia końcówce Olgierd Etel wyprowadził ŚKPR na prowadzenie 30:29, następnie Piotr Piróg dwanaście sekund przed syreną trafnie wykonał rzut karny, ustalając rezultat na 31:30. Przeciwnicy podjęli jeszcze próbę kontrataku, lecz świdniczanie skutecznie obronili ostatnią akcję.
Arkadij Makowiejew, prezes ŚKPR-u, podkreślił po meczu: „Przez cały tydzień zespół bardzo ciężko pracował. To była orka! Trener próbował coś wymyślić, aby zaskoczyć Gryfino, poprawić grę w obronie. I to się udało!"
Po zakończeniu pojedynku na hali zapanowała atmosfera wielkiej radości. Kibice głośno podziękowali zawodnikom śpiewem. Każdy z graczy ŚKPR zasłużył na miano bohatera tego starcia.
Piotr Piróg zdobył aż 14 bramek, jednak tytuł Dzika Meczu przypadł Szymonowi Błaszczykowi. Ten młody zawodnik stopniowo zyskuje miejsce w składzie. Mimo że w bieżących rozgrywkach występował rzadko, często przesiadując całe spotkania na ławce rezerwowych, wytrwale pracował na treningach, przyswajając wskazówki i realizując polecenia szkoleniowca. Sobotni występ był potwierdzeniem słuszności takiego podejścia oraz nagrodą za cierpliwość i systematyczność. W ekipie z Gryfina najlepszym graczem został uznany Jakub Gackowski.
To zwycięstwo pozwoliło ŚKPR ugruntować pozycję w bezpiecznej strefie tabeli. Ma to istotne znaczenie przed serią meczów z bardzo silnymi przeciwnikami. Pierwszym z nich będzie SPR Purina Kąty Wrocławskie. Pojedynek najprawdopodobniej rozegrany zostanie w czwartek, 26 marca w Świdnicy.
Szczegóły spotkania
ŚKPR Świdnica – KPR PGR Gryfino 31:30 (19:18)
ŚKPR: Mirga, Wiszniowski – Piróg 14, K. Stadnik 6, Sz. Błaszczyk 4, Pęczar 3, Etel 2, Chmiel 1, Kochlewski 1, Turzański, Folcik, Kalousek
Przebieg meczu: 5 min (4:4), 10 min (8:7), 15 min (12:11), 20 min (14:13), 25 min (16:16), 30 min (19:18), 35 min (20:20), 40 min (20:22), 45 min (23:25), 50 min (24:26), 55 min (27:27), 60 min (31:30)
Kary: ŚKPR – 4 minuty, KPR 6 minut
Rzuty karne: ŚKPR: 4/4, KPR 6/6
Źródło: swidnica24.pl

