Widowiskowe spotkanie pełne emocji
Sobotnie starcie w Końskich dostarczyło kibicom niezwykłych przeżyć. Niemal całkowicie zapełnione trybuny hali były świadkami dramatycznego pojedynku, w którym żadna z drużyn nie chciała odpuścić ani jednej piłki. Sportowych emocji na takim poziomie Końskie nie widziało od dawna.
Trudny początek i odrabianie strat
Początkowe minuty spotkania nie ułożyły się po myśli gospodarzy. Po ośmiu minutach gry to ekipa z Wielunia prowadziła różnicą trzech bramek - 4:1. Jednak zespół z Końskiego zdołał się podnieść i wyrównać grę. Skuteczne akcje Damiana Falasy oraz Sebastiana Włoskiewicza pozwoliły zmniejszyć dystans, dzięki czemu do przerwy tablica wyników pokazywała kontaktowy rezultat 11:12.
Wyrównana druga połowa
Po zmianie stron kibice oglądali niezwykle zacięty pojedynek. Żadnej z ekip nie udało się uzyskać przewagi większej niż dwie bramki. Na parkiecie dominowała twarda gra z dużą liczbą fauli. Obie drużyny prezentowały solidną defensywę, a po stronie gospodarzy w drugiej odsłonie wyróżniał się Filip Kosiński. Mimo wyrównanej gry, KSSPR ani razu nie udało się wyjść na prowadzenie.
Dramatyczna końcówka
Na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem wynik wskazywał remis 23:23. Ostatnie akcje meczu należały jednak do zawodników MKS Wieluń, którzy zdobyli dwie bramki i ostatecznie wygrali różnicą dwóch goli.
Skład i sytuacja w tabeli
W barwach KSSPR wystąpili: Woś, Falasa, Sękowski Wiktor, Sękowski Łukasz, Stępniewski, Biegaj, Jędrzejewski, Olczyk, Włodarski, Biela, Rożnowski, Kosiński, Draguła, Osmola, Włoskiewicz, Kośka.
Po tym zwycięstwie MKS Wieluń utrzymał trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 39 punktów. KSSPR pozostaje liderem rozgrywek, zachowując przewagę ośmiu punktów nad drugimi w stawce Orlętami Zwoleń.
Kolejne spotkanie
Za tydzień gospodarze będą mieli okazję do rehabilitacji. W sobotę, wyjątkowo o godzinie 19:00, KSSPR podejmie na własnym parkiecie SMS ZPRP II Płock.
Źródło: tkn24.pl

