Reklama
Zagranica

Dramat w półfinale: Alingsås wygrał po dwóch dogrywkach

Autor: Redakcja8 wyświetleń
Dramat w półfinale: Alingsås wygrał po dwóch dogrywkach

Aż 80 minut gry i podwójna dogrywka były potrzebne, by rozstrzygnąć pierwszy półfinałowy mecz między IFK Kristianstad a Alingsås HK. Mimo heroicznej pogoni gospodarzy i festiwalu bramek Axela Månssona, to goście z Västergötlandu zwyciężyli 43:38 w wypełnionej po brzegi hali w Kristianstad.

Reklama

Reklama

Spotkanie miało wszystko, czego można oczekiwać od półfinału mistrzostw Szwecji: dramaturgię, indywidualne popisy na najwyższym poziomie i rozkochanych kibiców tworzących wspaniałą atmosferę.

Alingsås kontrolował grę od pierwszego gwizdka

Mimo że 2828 widzów – niemal wszyscy ubrani w pomarańczowe barwy gospodarzy – zapełniło halę, by dopingować swój IFK, to Alingsås od początku dyktował warunki gry. Goście prezentowali zdyscyplinowaną obronę i skuteczny atak, prowadząc praktycznie przez całą regulaminową część spotkania.

Do przerwy było 18:16 dla przyjezdnych. Trener Alingsås, Mattias Flodman, po meczu chwalił postawę swoich podopiecznych.

– Byliśmy opanowani przez całe spotkanie i nie daliśmy się zestresować. Kristianstad kilkakrotnie nas doganiał, ale zachowaliśmy spokój. Nasza wytrzymałość była dzisiaj bardzo dobra – powiedział Flodman podczas powrotu do domu.

Podwójna dogrywka koniecznością

IFK Kristianstad nie zamierzał jednak poddać się przed własną publicznością. Prowadzeni przez supertalent Axela Månssona, który wbił 12 bramek, gospodarze zdołali odrobić straty w drugiej połowie. Na koniec podstawowego czasu gry było 29:29 i spotkanie poszło na dogrywkę.

Także po pierwszych dziesięciu minutach dodatkowego czasu (2x5 minut) zespoły nie mogły się rozdzielić. Przy wyniku 35:35 czekała kolejna dogrywka. I właśnie wtedy Alingsås pokazał większą świeżość i zimną krew. Bramkarz Emil Holmberg Schatzl popisał się kilkoma kluczowymi interwencjami, a groźna prawa strona ataku AHK nie przestawała zdobywać bramek.

Prawa strona i młodzi obrońcy zachwycili

Samuel Lindberg (11 bramek) i Johan Nilsson (8 bramek) byli nieustannym zagrożeniem dla obrony Kristianstad. Flodman nie zapomniał jednak pochwalić także defensywnych ogniw swojego zespołu.

Młodzi obrońcy Arvid Boquist i Arvid Andreasson otrzymali duże zaufanie w środku bloku obronnego.

– Występowali w sposób, który dawał nam poczucie bezpieczeństwa. Wyglądało na to, że grali już wcześniej tego typu mecze – ocenił szkoleniowiec.

W obozie IFK mimo porażki rozdano kilka nagród. Axel Månsson otrzymał wyróżnienie Södra Kurvan jako najlepszy zawodnik sezonu, natomiast Einar Aðalsteinsson i Anton Hallbäck zostali uznani za najlepszych graczy meczu.

Alingsås prowadzi teraz w rywalizacji 1:0 w meczach. Krótki odpoczynek i już w środę 29 kwietnia obie drużyny zmierzą się ponownie w drugiej potyczce.

Źródło: handbollskanalen.se

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...