To ogromny cios zarówno dla reprezentacji Danii, jak i niemieckiego Flensburg-Handewitt. Lukas Jorgensen, który opuścił boisko na noszach pod koniec drugiego meczu grupowego Euro 2025 przeciwko Rumunii, został poddany szczegółowym badaniom. Ich wynik okazał się najgorszy z możliwych - duński pivot zerwał więzadło krzyżowe przednie w kolanie.
Duńska federacja piłki ręcznej potwierdziła oficjalnie, że kontuzja wykluczy zawodnika nie tylko z dalszej części mistrzostw Europy, ale prawdopodobnie także z końcówki sezonu klubowego. W grę wchodzi również opóźniony start w przyszłych rozgrywkach, co może stanowić problem dla jego nowego pracodawcy - od przyszłego sezonu Jorgensen ma bowiem reprezentować barwy węgierskiego potentata Veszprem.
Operacja i długa rehabilitacja
Przed zawodnikiem teraz zabieg chirurgiczny, a następnie wielomiesięczna rehabilitacja. Sam Jorgensen w wydanym przez federację komunikacie przyznał, że przeżywa bardzo trudny moment. Stwierdził, że wciąż nie do końca dotarła do niego skala problemu, choć starał się być pozytywny - badania nie wykazały bowiem innych uszkodzeń w kolanie.
Dania gra dalej w okrojonym składzie
Duńska federacja podjęła decyzję, że nie będzie powoływać zastępstwa za kontuzjowanego pivota. Reprezentacja Danii dokończy mistrzostwa Europy w okrojonym składzie - z kadrą liczącą zaledwie 18 zawodników zamiast pełnych 19.
Aurélien Fort, Herning
Źródło: handnews.fr
