Winamax EHF Finals 2026 miały być ostatnim wielkim międzynarodowym akcentem w karierze Simoneta. Stało się inaczej - środkowy doznał kontuzji przed turniejem, zdążył rozegrać zaledwie kilka minut w półfinale z THW Kiel, a meczu o trzecie miejsce z SG Flensburg-Handewitt nie mógł już rozegrać wcale. Resztę zmagań obserwował z trybun w Hamburgu.
Marzenie spełnione ponad miarę
Simonet pochodzi z piłkarskiej rodziny - jego ojciec i matka reprezentowali Argentynę, a obaj bracia, Pablo i Sebastian, również zrobili kariery w piłce ręcznej. Diego wyruszył w świat jako 18-latek: najpierw trafił do Brazylii, potem do Hiszpanii, a od 2013 roku nieprzerwanie gra w Montpellier.
„Wiedziałem, że żeby zagrać w reprezentacji, muszę pojechać do Europy, bardzo daleko od rodziny" - wspomina. - „Chciałem być jak starszy brat. A to, co potem nastąpiło, przerosło moje marzenia."
Champions League i cztery olimpiady
Największym sukcesem klubowym Simoneta pozostaje triumf w Lidze Mistrzów w 2018 roku w Kolonii. Montpellier w półfinale wyeliminowało ówczesnego mistrza - Vardar - a w finale pokonało Nantes w starciu dwóch francuskich drużyn. Argentyńczyk został wybrany MVP turnieju i do dziś jest jedynym zawodnikiem spoza Europy, który otrzymał to wyróżnienie.
„Jeśli możesz wybierać, bierzesz trofeum Ligi Mistrzów. MVP to jakby deser po wspaniałej kolacji" - mówi z uśmiechem Simonet.
Równie ważne były dla niego igrzyska olimpijskie. Argentyna czterokrotnie z rzędu zakwalifikowała się do tej imprezy, co sam zawodnik uznaje za coś, o czym na początku kariery nie śmiał nawet marzyć.
Czas na dzieci
Decyzję o zakończeniu kariery Simonet podjął kilka tygodni temu, choć przyznaje, że mógłby grać jeszcze rok lub dwa.
„Mam trójkę dzieci. Moim celem na resztę życia jest być dobrym ojcem. Znam tytuły, znam mecze - teraz muszę odłożyć ego na bok i skupić się na rodzinie" - tłumaczy 36-latek.
Rodzina Simonetów pozostanie w Montpellier. „To nasze miasto. Tu urodziły się nasze dzieci, tu jest nasze życie" - podkreśla zawodnik. Jego żona, też Argentynka, poznała go właśnie we Francji i - jak sam przyznaje - poświęciła dla niego wszystko, co miała w ojczyźnie.
Co dalej?
Trener Érick Mathé zapewnił, że klub chce umożliwić Simonetowi pożegnanie na boisku w ostatnich dwóch meczach ligowych. Sam zawodnik nie zamierza jednak od razu wracać do środowiska piłki ręcznej:
„Potrzebuję chwili przerwy. Dałem piłce ręcznej bardzo dużo. Chciałbym w przyszłości pomóc Montpellier - rozmawiamy o tym, ale nic nie jest pewne. Myślę też o tym, żeby rozwijać piłkę ręczną wśród dzieci w Argentynie czy szerzej w Ameryce - ale to jeszcze daleka przyszłość."
- 13 lat w Montpellier Handball (od 2013 roku)
- Mistrz Europy w Lidze Mistrzów (2018), MVP turnieju finałowego
- Jedyny zawodnik spoza Europy z tytułem MVP finałów Ligi Mistrzów
- Czterokrotny uczestnik igrzysk olimpijskich z reprezentacją Argentyny
Źródło: eurohandball.com





