Schleswig-holsztyńskie derby to dla kibiców piłki ręcznej coś w rodzaju El Clásico czy Revierderby w futbolu. Sobotnie starcie będzie wyjątkowe z jeszcze jednego powodu – oba zespoły mierzyły się ze sobą zaledwie cztery dni wcześniej w tym samym miejscu, w Wunderino-Arena w Kielu.
We wtorkowym rewanżu fazy grupowej European League THW Kiel triumfował aż 36:29, co jest najwyższym zwycięstwem w historii 16 europejskich spotkań obu klubów. Choć stawka była niewielka – "Zebry" miały już zapewnione pierwsze miejsce w grupie po wygranej 32:30 w Flensburgu, a SG drugą lokatę – sam fakt wygranej w derbach ma znaczenie.
– Po rozczarowaniu ligowym meczem w Stuttgarcie chcieliśmy pokazać, że stać nas na znacznie lepszą piłkę ręczną. Graliśmy swobodnie, bez tysiąca myśli w głowie o tym, by czegoś nie schrzanić. Ten mecz i zwycięstwo dobrze nam zrobiły – mówił po wtorkowym spotkaniu rozgrywający Kielu, Nikola Bilyk.
W lidze role się odwróciły
Podczas gdy w Europie THW pewnie wygrało grupę z sześcioma punktami przewagi nad Flensburgiem, w DAIKIN Handball-Bundeslidze sytuacja wygląda zupełnie odwrotnie. Kiel przegrał dwa ostatnie ligowe mecze: najpierw 27:34 u siebie z VfL Gummersbach, a następnie 27:32 w Stuttgarcie – po raz pierwszy w historii ulegając TVB.
Tymczasem Flensburg po porażce z Gummersbach na początku stycznia wygrał wszystkie cztery kolejne spotkania w Bundeslidze, ostatnio rozbijając SC DHfK Leipzig aż 36:28. Dzięki świetnej passie SG w tabeli dzieli już pięć punktów od THW – Flensburg jest drugi z bilansem 39:9, a Kiel czwarty (34:14). Co więcej, "Zebry" tracą już dziesięć oczek do lidera – SC Magdeburg.
Flensburg z serią pięciu zwycięstw
SG Flensburg-Handewitt wygrało pięć ostatnich ligowych starć z THW Kiel, w tym mecz pierwszej rundy tego sezonu 36:34. Ostatni sukces mistrzów Niemiec w Bundeslidze nad rywalem z północy miał miejsce w kwietniu 2023 roku (29:19). Choć Kiel przegrał dwa ostatnie domowe pojedynki z Flensburgiem, to bilans meczów u siebie wciąż jest okazały: 30 zwycięstw, dwa remisy i zaledwie sześć porażek. Ogólnie w 76 ligowych derbach THW prowadzi 42:31.
Potęga ofensywy SG kontra solidna defensywa THW
Po 24 kolejkach Flensburg może pochwalić się drugą najskuteczniejszą ofensywą w lidze – 846 bramek, ustępując jedynie Füchse Berlin (854). To aż 106 trafień więcej niż zdobył Kiel (739). Za siłę ataku SG odpowiada przede wszystkim świetne trio: Simon Pytlick (141 goli), Marko Grgić (137) i Emil Jakobsen (136) – razem strzelili 414 z 846 bramek zespołu.
Najlepszym strzelcem THW, a jednocześnie całej ligi, jest Elias Ellefsen á Skipagøtu ze 142 trafieniami. W defensywie lepiej prezentują się gospodarze sobotniej potyczki – Kiel stracił 703 gole, podczas gdy Flensburg aż 749.
Obie drużyny zapowiadają walkę
– Występ z wtorku powinien być dla nas ostrzeżeniem. Musimy włożyć w to więcej. Mamy teraz trzy dni, żeby poprawić wiele rzeczy. Czekamy na gorące derby. Hala może dać jeszcze więcej – i my możemy dać więcej – zapowiedział kapitan Flensburga, Johannes Golla.
Trener THW Kiel, Filip Jicha, po wtorkowym zwycięstwie był pełen uznania: – W meczach z Flensburgiem rywalizacja jest zawsze zacięta, ale tym razem było bardzo fair i po przyjacielsku ze strony wszystkich. To spotkanie było jak rozgrzewka przed sobotą. Wtedy będzie zupełnie inne zadanie, inna struktura i zupełnie inne emocje. Mam nadzieję, że uda nam się przenieść tę swobodę, z jaką graliśmy.
Źródło: daikin-hbl.de

