Reklama
Superliga

Demolka w Arenie Legionowo! KPR zamyka fazę zasadniczą efektownym zwycięstwem

Autor: Redakcja19 wyświetleń
Demolka w Arenie Legionowo! KPR zamyka fazę zasadniczą efektownym zwycięstwem

Zepter KPR Legionowo pożegnał się z fazą zasadniczą ORLEN Superligi w wielkim stylu, miażdżąc KS Azoty-Puławy aż 41:24. Gospodarze od pierwszego gwizdka kontrolowali wydarzenia w Arenie Legionowo, a ich przewaga rosła z minuty na minutę. MVP spotkania został Mateusz Kosmala.

Reklama

Reklama

Legionowianie od pierwszych minut jasno dali do zrozumienia, kto jest faworytem tego spotkania. Pierwszą bramkę zapisał na swoim koncie Wojciech Matuszak, a choć goście początkowo próbowali dotrzymać kroku gospodarzom (5:4 w 7. minucie), szybko musieli uznać wyższość KPR.

Kontry dobiły rywala

Kluczem do sukcesu gospodarzy okazała się błyskawiczna gra w przejściu z obrony do ataku. Szymon Wiaderny świetnie czytał grę rywali i po jego szybkich wypadach tablica wyników pokazywała już 8:4. Zespół z Legionowa nie zwalniał tempa – po kwadranse różnica wzrosła do pięciu trafień (11:6), a puławianie bezradnie patrzyli na umykającego przeciwnika.

Choć przyjezdni próbowali znaleźć sposób na zatrzymanie rozpędzonego rywala, każda ich próba kończyła się niepowodzeniem. Końcówka pierwszej połowy należała do Mateusza Kosmali, który swoimi szybkimi akcjami wyprowadził gospodarzy na siedmiobramkowe prowadzenie (19:12). Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 21:14.

Druga połowa to już tylko formalność

Po zmianie stron legionowianie nie mieli zamiaru odpuszczać. Wręcz przeciwnie – błyskawicznie zwiększyli dystans, zmuszając trenera Azotów-Puławy do wzięcia czasu. Niewiele to jednak pomogło. Goście popełniali jeden błąd za drugim, a gospodarze bezlitośnie karali każdą stratę piłki, pędząc do łatwych bramek z kontr. Po zaledwie pięciu minutach drugiej odsłony przewaga sięgnęła już dwucyfrowej wartości – 24:14.

Puławianie próbowali jeszcze przez chwilę podnieść skuteczność w ataku pozycyjnym, ale na poważniejsze odrobienie strat było już za późno. KPR panował na parkiecie, metodycznie dokręcając śrubę. Na pięć minut przed końcowym gwizdkiem wynik przybrał rozmiary prawdziwej demolki – 38:23.

Końcowy rezultat 41:24 to doskonałe podsumowanie dyspozycji obu zespołów tego dnia. Legionowianie zakończyli fazę zasadniczą efektownym przedstawieniem, a tytuł MVP w pełni zasłużenie powędrował do Mateusza Kosmali, jednego z architektów tego zwycięstwa.

Źródło: orlen-superliga.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...