Rewanżowe starcie play-offów EHF Champions League Women 2025/26 między Glorią Bistrita a Ikast Håndbold odbędzie się w sobotę o godz. 18.00 CET i będzie transmitowane na żywo na EHFTV jako Mecz Tygodnia.
Po pierwszym spotkaniu w Danii awans wciąż jest całkowicie otwarty. Ikast prowadziło w przerwie różnicą pięciu bramek, ale Bistrita po zmianie stron odwróciła losy meczu i wygrała 35:34. Kluczową rolę odegrała 27-letnia Renata de Arruda, która obroniła 14 rzutów.
„Nie spodziewałam się, że będzie tak ciężko"
„Nie spodziewałam się, że mecz w Ikast będzie dla nas tak trudny. Ale oni grają w skandynawskim stylu piłki ręcznej, który polega na wykorzystywaniu najlepszych możliwości przez cały czas. Strata po pierwszej połowie była spora, ale po przerwie wykonaliśmy świetną robotę" – mówi bramkarka.
De Arruda była zadowolona ze swojego występu w Danii, ale woli mówić o zespole jako całości. „Zawsze powtarzam, że nie jestem sama na boisku, nawet jeśli w mojej strefie jest tylko mnie. Robimy wspólną robotę, a bramkarka zawsze zależy od obrony. W pierwszej połowie w Ikast popełniliśmy zbyt wiele błędów, co postawiło nas w złej sytuacji. Ale po przerwie zespół poprawił się w ataku, lepiej zagraliśmy także w obronie, co pomogło odwrócić sytuację."
Szanse wciąż fifty-fifty
Przewaga Bistrițy wynosi zaledwie bramkę, więc rewanż zapowiada się niezwykle wyrównanie. „Nie sądzę, żeby było łatwiej u siebie, nawet z naszymi kibicami za plecami. Szanse wciąż są 50:50. Ale dobrze przygotowaliśmy się do tego meczu i zobaczymy, co się stanie" – przyznaje Brazylijka.
Rumuński zespół gra dopiero drugi sezon w europejskiej elicie. Po debiutanckim sezonie 2024/25, w którym nie wyszli z grupy, Bistrita wyraźnie się poprawiła. Z 16 punktami zajęli czwarte miejsce w grupie A, zapewniając sobie miejsce w play-offach. Teraz mają szansę awansować do ćwierćfinału, gdzie zmierzyliby się z Brest Bretagne Handball.
„Chcemy więcej i więcej"
„W zeszłym roku wiedzieliśmy, że osiągnięcie play-offów będzie trudne i nie udało nam się. Ale teraz mamy więcej doświadczenia, co pomogło nam odnieść więcej zwycięstw. Szczególnie pamiętne było domowe zwycięstwo nad Esbjergiem – duńska drużyna ma znacznie więcej doświadczenia na tym poziomie, ale staraliśmy się grać swoją grę i zdobyliśmy nieco niespodziewane zwycięstwo" – mówi de Arruda, która w bieżącym turnieju zaliczyła 207 obron (31 proc. skuteczności) w 15 meczach.
Bramkarka podkreśla, że celem Bistrițy na początek sezonu było dotarcie do play-offów: „Udało nam się to, a teraz chcemy coraz więcej. Spodziewamy się wygrać następny mecz z Ikast i możemy napisać historię, choć nie lubię myśleć w takich kategoriach."
Wspomnienia finału EHF European League
De Arruda rozpoczęła karierę w Brazylii, ale do Europy przeniosła się w wieku 18 lat. Grała w Club Balonmano La Calzada i Balonmano Bera Bera w Hiszpanii, zanim w 2021 roku dołączyła do CS Măgura Cisnădie, a następnie w 2022 roku do Glorii Bistrita.
Z Bistritą Brazylijka została wicemistrzynią EHF European League 2023/24 i ma wiele wspomnień z tamtej kampanii. „To było niewiarygodne. Naszym celem był ćwierćfinał, ale dotarliśmy do finałów EHF, a kiedy pokonałyśmy Brăilę w półfinale, uwierzyłyśmy, że możemy zdobyć tytuł. Ostatecznie przegrałyśmy ze Storhamar, ale to było wspaniałe doświadczenie" – wspomina.
Przenosiny do Braszowa
Teraz de Arruda docenia możliwość gry w Lidze Mistrzyń. „Dla mnie to oznacza występowanie na najwyższym poziomie klubowej piłki ręcznej. To naprawdę trudne, ale czuję, że w ciągu tych dwóch lat wykonałam naprawdę dobrą robotę."
To jednak jej ostatni sezon w Bistrițy. Po czterech latach w klubie, latem bramkarka przeniesie się do CSM Corona Braszów. „Życie przebiega w cyklach, a obecny cykl dobiega końca. Teraz czuję, że będę szczęśliwsza w innym miejscu. Tak samo czułam się, kiedy przenosiłam się z Hiszpanii do Rumunii" – wyjaśnia Brazylijka.
Pozostanie jednak w Rumunii, gdzie już od prawie pięciu lat gra i mieszka. „Liga jest naprawdę silna, mecze są nieprzewidywalne. I lubię ten kraj, dlatego go nie opuszczam. Niestety nie mam czasu na częste podróżowanie i zwiedzanie więcej miejsc w Rumunii, ale czuję się tu dobrze" – podsumowuje.
Źródło: eurohandball.com
