Reklama
Zagranica

De Arruda: „Teraz chcemy coraz więcej

Autor: Radosław Ratajczyk3 wyświetleń
De Arruda: „Teraz chcemy coraz więcej"

W pierwszym meczu play-offów Ligi Mistrzyń Gloria Bistrita wygrała na wyjeździe z Ikast Håndbold 35:34 po spektakularnym powrocie do gry. Brazylijska bramkarka Renata de Arruda, która zaliczyła 14 obron, mówi przed sobotnim rewanżem o ambicjach rumuńskiego zespołu i swoim doświadczeniu w elitarnych rozgrywkach.

Reklama

Reklama

Rewanżowe starcie play-offów EHF Champions League Women 2025/26 między Glorią Bistrita a Ikast Håndbold odbędzie się w sobotę o godz. 18.00 CET i będzie transmitowane na żywo na EHFTV jako Mecz Tygodnia.

Po pierwszym spotkaniu w Danii awans wciąż jest całkowicie otwarty. Ikast prowadziło w przerwie różnicą pięciu bramek, ale Bistrita po zmianie stron odwróciła losy meczu i wygrała 35:34. Kluczową rolę odegrała 27-letnia Renata de Arruda, która obroniła 14 rzutów.

„Nie spodziewałam się, że będzie tak ciężko"

„Nie spodziewałam się, że mecz w Ikast będzie dla nas tak trudny. Ale oni grają w skandynawskim stylu piłki ręcznej, który polega na wykorzystywaniu najlepszych możliwości przez cały czas. Strata po pierwszej połowie była spora, ale po przerwie wykonaliśmy świetną robotę" – mówi bramkarka.

De Arruda była zadowolona ze swojego występu w Danii, ale woli mówić o zespole jako całości. „Zawsze powtarzam, że nie jestem sama na boisku, nawet jeśli w mojej strefie jest tylko mnie. Robimy wspólną robotę, a bramkarka zawsze zależy od obrony. W pierwszej połowie w Ikast popełniliśmy zbyt wiele błędów, co postawiło nas w złej sytuacji. Ale po przerwie zespół poprawił się w ataku, lepiej zagraliśmy także w obronie, co pomogło odwrócić sytuację."

Szanse wciąż fifty-fifty

Przewaga Bistrițy wynosi zaledwie bramkę, więc rewanż zapowiada się niezwykle wyrównanie. „Nie sądzę, żeby było łatwiej u siebie, nawet z naszymi kibicami za plecami. Szanse wciąż są 50:50. Ale dobrze przygotowaliśmy się do tego meczu i zobaczymy, co się stanie" – przyznaje Brazylijka.

Rumuński zespół gra dopiero drugi sezon w europejskiej elicie. Po debiutanckim sezonie 2024/25, w którym nie wyszli z grupy, Bistrita wyraźnie się poprawiła. Z 16 punktami zajęli czwarte miejsce w grupie A, zapewniając sobie miejsce w play-offach. Teraz mają szansę awansować do ćwierćfinału, gdzie zmierzyliby się z Brest Bretagne Handball.

„Chcemy więcej i więcej"

„W zeszłym roku wiedzieliśmy, że osiągnięcie play-offów będzie trudne i nie udało nam się. Ale teraz mamy więcej doświadczenia, co pomogło nam odnieść więcej zwycięstw. Szczególnie pamiętne było domowe zwycięstwo nad Esbjergiem – duńska drużyna ma znacznie więcej doświadczenia na tym poziomie, ale staraliśmy się grać swoją grę i zdobyliśmy nieco niespodziewane zwycięstwo" – mówi de Arruda, która w bieżącym turnieju zaliczyła 207 obron (31 proc. skuteczności) w 15 meczach.

Bramkarka podkreśla, że celem Bistrițy na początek sezonu było dotarcie do play-offów: „Udało nam się to, a teraz chcemy coraz więcej. Spodziewamy się wygrać następny mecz z Ikast i możemy napisać historię, choć nie lubię myśleć w takich kategoriach."

Wspomnienia finału EHF European League

De Arruda rozpoczęła karierę w Brazylii, ale do Europy przeniosła się w wieku 18 lat. Grała w Club Balonmano La Calzada i Balonmano Bera Bera w Hiszpanii, zanim w 2021 roku dołączyła do CS Măgura Cisnădie, a następnie w 2022 roku do Glorii Bistrita.

Z Bistritą Brazylijka została wicemistrzynią EHF European League 2023/24 i ma wiele wspomnień z tamtej kampanii. „To było niewiarygodne. Naszym celem był ćwierćfinał, ale dotarliśmy do finałów EHF, a kiedy pokonałyśmy Brăilę w półfinale, uwierzyłyśmy, że możemy zdobyć tytuł. Ostatecznie przegrałyśmy ze Storhamar, ale to było wspaniałe doświadczenie" – wspomina.

Przenosiny do Braszowa

Teraz de Arruda docenia możliwość gry w Lidze Mistrzyń. „Dla mnie to oznacza występowanie na najwyższym poziomie klubowej piłki ręcznej. To naprawdę trudne, ale czuję, że w ciągu tych dwóch lat wykonałam naprawdę dobrą robotę."

To jednak jej ostatni sezon w Bistrițy. Po czterech latach w klubie, latem bramkarka przeniesie się do CSM Corona Braszów. „Życie przebiega w cyklach, a obecny cykl dobiega końca. Teraz czuję, że będę szczęśliwsza w innym miejscu. Tak samo czułam się, kiedy przenosiłam się z Hiszpanii do Rumunii" – wyjaśnia Brazylijka.

Pozostanie jednak w Rumunii, gdzie już od prawie pięciu lat gra i mieszka. „Liga jest naprawdę silna, mecze są nieprzewidywalne. I lubię ten kraj, dlatego go nie opuszczam. Niestety nie mam czasu na częste podróżowanie i zwiedzanie więcej miejsc w Rumunii, ale czuję się tu dobrze" – podsumowuje.

Źródło: eurohandball.com

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...