Przy wsparciu garstki kibiców, którzy przybyli specjalnie z Danii, młodzi Skandynawowie od pierwszych minut przejęli kontrolę nad spotkaniem. Choć Rumuni grali agresywnie w obronie, ustawiając się między 9. a 10. metrem, Duńczycy bez problemu znajdowali rozwiązania w grze szybkiej.
Równy początek, potem przewaga Danii
W pierwszych minutach meczu Rumuni stawiali twarde warunki. Grając ostro, wywalczyli dwa rzuty karne, które pewnie wykorzystał prawy skrzydłowy Alexandru Dumitru, doprowadzając do wyrównania 2:2 w 4. minucie.
Duńczycy odpowiedzieli jednak zmianami taktycznymi – wejścia skrzydłowych na pozycję drugiego rozgrywającego w połączeniu z agresywną obroną zaczęły przynosić efekty. Drużyna bramkarza Frederika Mollera szybko objęła prowadzenie 8:3 w 15. minucie, co zmusiło Rumunów do wzięcia pierwszego czasu.
Po wprowadzeniu świeżych sił przez obie drużyny, gra się wyrównała. Świetnie spisywał się duński golkiper, ale także rumuński Denis-Andrei Stefan odpowiadał dwoma paradami z rzędu, utrzymując stratę na trzech bramkach. Rumuni lepiej odnajdywali się w ataku dzięki lewemu rozgrywającemu Codrinowi Dascalu, który potrafił znaleźć luki w duńskiej defensywie. Do przerwy Dania prowadziła 17:13.
Duński koncert po zmianie stron
Druga połowa to absolutna dominacja biało-czerwonych. Rumuni wielokrotnie dopuszczali się odmowy gry, błędów w podaniach i niepotrzebnych strat. Ekipa Eduarda Rusu w krótkim czasie straciła pięć bramek bez odpowiedzi (25:16 w 38. minucie). Strata stała się praktycznie nie do odrobienia.
Podopieczni trenera Bogdana Soldanescu mieli dodatkowo pecha – na ich drodze stanął drugi duński bramkarz Johannes Dalsgaard, który zamienił swoją bramkę w nieprzekraczalny mur.
Mając zapewniony awans do finału, w którym zmierzą się z Francją lub Tunezją, zawodnicy prowadzeni przez Denisa Bo Jensena grali już bez presji, punktując praktycznie każdą akcję. Mimo kilku ładnych zagrań Rumunów, końcówka należała wyłącznie do Duńczyków. Mecz zakończył się wynikiem 43:30.
Relacja z Serris: Théo Alleaume
Źródło: handnews.fr
