Finalne przygotowania do Men's EHF EURO 2026 dobiegają końca. Dwadzieścia cztery drużyny rozgrywają ostatnie mecze kontrolne przed startem turnieju 15 stycznia w Danii, Szwecji i Norwegii. Redakcja EHF przygotowała subiektywny ranking uczestników, uwzględniając wyniki, nominacje i oczekiwania — z wyraźnym wskazaniem faworytów.
10. Norwegia
Oslo ma być lepszym miejscem dla Norwegów niż rok temu. Na mistrzostwach świata 2025 gospodarze mieli wielkie nadzieje, ale po porażkach z Portugalią i Brazylią w fazie wstępnej ich marzenia o medalu legły w gruzach — zajęli 10. miejsce, nie awansując do ćwierćfinałów. Rok wcześniej, na EHF EURO w Niemczech, drużyna Jonasa Wille zakończyła turniej na dziewiątej pozycji. Chociaż supergwiazda Sander Sagosen wrócił po operacji kciuka, Norwegowie stracili najlepszego strzelca Magnusa Röda z powodu kontuzji. Już w pierwszej fazie czeka ich starcie z Francją — nie lada wyzwanie.
9. Hiszpania
Przebudowa kadry mistrzów Europy z 2018 i 2020 roku trwa w najlepsze — a wyniki ostatnich turniejów pokazują, że przed Jordim Riberą mnóstwo pracy. W 2024 roku Hiszpanie nie zdołali awansować do rundy głównej po porażce z Austrią, a na mistrzostwach świata 2025 zajęli dopiero 18. miejsce po słabym występie. W eliminacjach do EHF EURO 2026 ulegli Serbii. Już w fazie wstępnej czekają ich hity z Niemcami, Austrią i Serbią, a w rundzie głównej poprzeczka będzie jeszcze wyżej. Bez Rodrigo Corralesa i Gonzalo Péreza de Vargasa całą odpowiedzialność między słupkami przejmuje wyróżniający się bramkarz SC Magdeburg Sergey Hernández, a młode talenty jak Ian Barrufet będą szukać przełomu. Ale w porównaniu do poprzednich turniejów Hiszpania potrzebuje ogromnego skoku jakości, by wrócić do czołówki.
8. Węgry
Piąte miejsce na EHF EURO 2024, pechowa eliminacja ćwierćfinałowa z gospodarzami Chorwatami, ósme miejsce na mistrzostwach świata 2025 i bezbłędny przebieg eliminacji — wyniki Węgier sukcesywnie rosną. Z mieszanką węgierskiego i hiszpańskiego stylu gry od czasu objęcia drużyny przez Chemę Rodrígueza, Bence Bánhidi i jego koledzy niezmiennie plasują się w pierwszej dziesiątce świata. Węgrzy stawiają na fizycznie silną obronę z Patrikiem Ligtvárím jako „murarzem", na wysokich rozgrywających jak Zoran Ilić, na jednego z najlepszych obrotowych świata Bence Bánhidiego oraz młodego bramkarza Kristófa Palasicsa, który zastąpi doświadczonego Rolanda Miklera. Jednak drużyny takie jak Islandia w fazie wstępnej czy Szwecja w rundzie głównej mają indywidualnie silniejsze składy.
7. Chorwacja
Chorwacja trzykrotnie dotarła do finału EHF EURO i za każdym razem wracała ze srebrem — ale co teraz? Po znakomitych mistrzostwach świata u siebie, z historycznym zwycięstwem nad Francją w półfinale, drużyna Dagura Sigurdssona zdobyła kolejny srebrny medal w zeszłym roku — ale wsparcie trybun było kluczowe dla tego wyniku. Każdy turniej na wyjeździe jest trudniejszy. EHF EURO 2026 to pierwsza impreza po zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Domagoja Duvnjaka, ale sposób odmładzania kadry przez Sigurdssona przynosi efekty — w grę weszli zawodnicy tacy jak Luka Lovre Klarica czy Filip Glavaš. Poza tym duet bramkarski z Dominikiem Kuzmanovićem i Matejem Mandićem należy do najlepszych na świecie. Jednak dystans do czołówki pozostaje spory — gdy nie gra się u siebie.
6. Portugalia
Z zera do bohatera — tak można opisać bajkę Portugalii w ostatnich latach. Krok po kroku wspinali się po drabinie, by stać się największą niespodzianką mistrzostw świata 2025, zostawiając w rundzie głównej za sobą Norwegię i Szwecję, a następnie pokonując Niemcy w ćwierćfinale i docierając do swojego pierwszego w historii półfinału. Z potęgą ognia braci Costa, kreatywnym prowadzeniem gry przez rozgrywającego Salvadora Salvadora i silnym duetem bramkarskim, Portugalia celuje w najlepszy wynik w historii EHF EURO — po szóstym miejscu w 2020 roku. Ogromna grupa zawodników jest doskonale zgrana, bo wszyscy grają w Sportingu CP.
5. Niemcy
Odmłodzona drużyna Niemiec, z sześcioma mistrzami świata do lat 21 z 2023 roku, celuje w półfinał, ale już od pierwszego dnia czekają ich wysokie poprzeczki — a w rundzie głównej jeszcze wyższe. Te młode talenty, jak Renārs Uščins, David Späth, Marko Grgić czy Nils Lichtlein, zdobywały doświadczenie u boku weteranów takich jak bramkarz Andreas Wolff, kapitan Johannes Golla czy rozgrywający Juri Knorr. Igrzyska olimpijskie 2024 pokazały, na co ich stać, ale na mistrzostwach świata 2025 zabrakło im konsekwencji, by awansować do półfinałów. W dobrym dniu Niemcy mogą pokonać każdą drużynę poza Danią, ale w Herning każda słabość zostanie bezlitośnie wykarана.
4. Szwecja
Źródło: eurohandball.com
