Grupa A: Hiszpania, Chorwacja, Chiny, Meksyk
Trenerka Hiszpanii Inma Navarrete podkreśliła, że jej drużyna trafiła do wymagającej grupy. „Chorwacja to dobrze znany rywal - mierzyłyśmy się z nimi na mistrzostwach świata juniorek w Tunezji 2025 oraz w półfinale tegorocznego czempionatu Europy, który wygrałyśmy w serii rzutów karnych" - powiedziała. Jako cel wskazała walkę o medal i grę bez porażek 2:0 w żadnym z meczów.
Selekcjoner Chorwacji Mario Mocilac przyznał, że jego drużyna trafiła na trudną grupę. Zaznaczył jednak, że ostatni czempionat Europy potwierdził wysoką formę zespołu i jasny plan gry. „Naszym celem jest jak najlepszy wynik w fazie grupowej i korzystna pozycja przed ćwierćfinałem. Wrócimy z Senegalu z medalami" - zapowiedział.
Menedżer reprezentacji Chin Yin Lei ocenił, że Chiny trafili na bardzo mocnych rywali. „Hiszpania jest mistrzynią świata juniorek z 2025 roku, Chorwacja to czołowa europejska drużyna, a Meksyk - poważna siła z Ameryki Północnej. Jako młody zespół podejdziemy do każdego meczu z nastawieniem na naukę" - zaznaczył. Drużyna celuje w czołową czwórkę turnieju.
Trenerka Meksyku Citlalli Argelian Estrada Juarez przyznała, że faza grupowa będzie bardzo trudna, bo aż siedem z dziesięciu zawodniczek nie grało w Tunezji 2025 ze względu na zasady kwalifikacji wiekowej. Mimo to zapowiedziała maksymalne zaangażowanie na pierwszych w historii Meksyku Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich.
Grupa B: Urugwaj, Francja, Kenia, Senegal
Kapitan Urugwaju Valentina Champret oceniła losowanie jako korzystne. „Grałyśmy już z Francją i Senegalem i wygrałyśmy oba te mecze. Piąte miejsce na mundialu w Tunezji 2025 daje nam dużo pewności siebie. Marzymy o złocie - dlaczego nie?" - powiedziała.
Trener Urugwaju Francisco Gallo zwrócił uwagę na szczególne wyzwanie, jakim będzie mecz z gospodarzem turnieju. „Senegal u siebie, przy własnej publiczności, będzie jeszcze trudniejszym przeciwnikiem niż w Tunezji. Francja gruntownie przebudowała skład, z kolei Kenia zachowała niemal cały skład z mistrzostw świata" - analizował szkoleniowiec.
Selekcjoner Francji Yann Joannel pochwalił układ grupy. „Zmierzymy się ze stylem gry zupełnie różnym od europejskiego - jedna drużyna z Ameryki Południowej i dwie z Afryki. To będzie bardzo wzbogacające doświadczenie. Gramy po medal - najlepszy możliwy" - powiedział.
Trenerka Kenii Caroline Nyadiero podkreśliła historyczny wymiar startu swojego kraju. „To wyjątkowa szansa, by pokazać kenijski talent na arenie Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich i zostawić trwały ślad w afrykańskiej piłce ręcznej plażowej. Nasze zawodniczki trenują z pełnym zaangażowaniem każdy weekend od grudnia" - zaznaczyła. W sierpniu drużyna rozpocznie stały obóz zgrupowania.
Przedstawicielka sztabu szkoleniowego Senegalu Valerie Nicolas wyraziła radość z roli gospodarza. „Urugwaj to jedna z najlepszych drużyn Ameryk, mecz z Francją będzie dla mnie wyjątkowy, a Kenia to dobrze znany rywal z afrykańskich rozgrywek. Postaramy się pokazać, jak bardzo poprawiliśmy grę od ubiegłego roku" - powiedziała.
Źródło: ihf.info





