Sobotni mecz zakończył się zdecydowanym triumfem Szczypiorniaka Dąbrowa Białostocka, który pokonał Niedźwiedzie Suwałki wynikiem 45:21. Do przerwy gospodarze prowadzili już 20:8, co przesądziło o losach pojedynku.
Mirosław Tokajuk, szkoleniowiec zwycięskiej drużyny, podkreślił, że o wyniku zadecydowały pierwsze trzydzieści minut gry. Dziesięciobramkowa przewaga wypracowana przed przerwą dawała pewność, że spotkanie nie może już zostać przegrane.
Gospodarzom udało się zrealizować założenia taktyczne. Plan zakładał mocną grę defensywną i szybkie wyprowadzanie kontrataków. Skuteczność obrony zaskoczyła rywali, którzy przyjechali nastawieni na zdobycie punktów. Szybko budowana przewaga wynikała właśnie z dobrej gry w defensywie.
Trener przyznał, że dla kibiców mogło to być spotkanie ubogie w emocje, jednak takie mecze również muszą się zdarzać w sezonie. Pozytywem jest spokój dla szkoleniowców.
Prawdziwe wyzwanie czeka zespół już w najbliższą sobotę. Szczypiorniak udaje się do Sandomierza na mecz z tamtejszą SPR Wisłą. Jak zauważa Tokajuk, zawodników czeka nie tylko daleka podróż, ale także zacięte starcie o punkty.
Źródło: isokolka.eu

