Reklama
Zagranica

Cztery drużyny awansowały do półfinałów Pucharu Europejskiego EHF

Autor: Radosław Ratajczyk3 wyświetleń
Cztery drużyny awansowały do półfinałów Pucharu Europejskiego EHF

W męskich rozgrywkach Pucharu Europejskiego EHF poznaliśmy czwórkę półfinalistów. Celje i Ohrid pewnie awansowały po zaciętych meczach rewanżowych, węgierska Tatabanya wygrała w Turcji, a Izvidac przeszedł dalej po niezwykłym rzutach karnych w Czechach. Półfinały zaplanowano na koniec kwietnia i początek maja.

Reklama

Reklama

Po emocjonującym weekendzie w Europie do półfinałów EHF European Cup Men 2025/2026 awansowały cztery zespoły. RK Celje Pivovarna Laško i GRK Ohrid zmierzą się ze sobą, natomiast HC Izvidac zagra z MOL Tatabanya KC.

Celje broni przewagi w Rumunii

Słoweńskie Celje przystępowało do rewanżu z ACS HC Buzau 2012 z dziewięciobramkową przewagą z pierwszego meczu (41:32). Gospodarze z Rumunii walczyli dzielnie, w różnych momentach prowadząc nawet sześcioma golami, ale początkowa strata okazała się za duża. Celje odrabiało straty serią 4:0 oraz kilkoma seriami 3:0 w drugiej połowie. Mecz zakończył się remisem 36:36.

Aljuš Anžic strzelił 7 bramek dla Celje, a po sześć trafień zaliczyli jego klubowy kolega Uroš Milićević oraz para z Buzau: Lukasz Blazej Gogola i Nemanja Grbović.

Ohrid trzyma nerwy na wodzy

GRK Ohrid wygrało pierwszy mecz z Olympiakosem 31:26 w Grecji. Drużyna z Macedonii Północnej kontrolowała rewanż przez 55 minut, zachowując zimną krew, gdy Olympiakos objął prowadzenie w końcówce. Ohrid zdołał jednak ponownie odwrócić losy spotkania i wygrać 25:24, awansując do półfinału po dwumeczu 56:50.

Ante Ivankovic był najlepszym strzelcem Ohridu z 8 bramkami, a bramkarz Kristian Pilipovic zatrzymał 12 rzutów (skuteczność 33 proc.). Po stronie greckiej Savvas Savvas zdobył 5 goli, natomiast golkiper Panagiotis Papantonopoulos obronił 9 piłek (34 proc.).

Maratoński konkurs rzutów karnych w Czechach

O awansie w pojedynku HCB Karvina z HC Izvidac musiały zadecydować rzuty karne. Po 60 minutach gospodarze zniwelowali pięciobramkową stratę z pierwszego spotkania, wygrywając 34:29. Karvina prowadziła w pierwszej połowie nawet ośmioma golami, a po 47 minutach siedmioma, ale Izvidac dwukrotnie odrabiał straty.

Goście z Macedonii Północnej przeszli dalej po maratońskim konkursie jedenastek, który zakończył się wynikiem 7:6 dla Izvidaca. Diano Ćeško, najlepszy strzelec Izvidaca (9 bramek), otrzymał czerwoną kartkę na dwie minuty przed końcem i nie mógł wziąć udziału w decydujących momentach. Izvidac awansował do półfinału drugi rok z rzędu.

Węgrzy radzą sobie w gorącej atmosferze

Do rewanżu między Nilüfer BSK a MOL Tatabanya KC obie ekipy przystępowały po remisie 31:31 z pierwszego meczu. Turecki gospodarz znakomicie rozpoczął sobotnie starcie, prowadząc po zaledwie jedenastu minutach różnicą pięciu bramek (9:4). Tatabanya zachowała spokój, stopniowo wchodząc w rytm meczu. Po 23 minutach Węgrzy objęli prowadzenie (14:15) i utrzymali je do przerwy (18:20).

Druga połowa przebiegała w wyrównanym tempie. Nilüfer po raz ostatni prowadziło w 41. minucie (25:24), ale goście mieli dłuższy oddech i odpowiedzi w kluczowych momentach. Bramka Filipa Taleski'ego na 68 sekund przed końcową syreną (33:36) przekreśliła nadzieje Turków na półfinał. Tatabanya wygrała 37:35 i awansowała po dwumeczu 68:66.

Źródło: eurohandball.com

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...