Węgry - Dania 20:24 (8:11)
Obie drużyny były medalistkami poprzednich dwóch edycji - Dania sięgała po srebro, Węgry po brąz - ale tylko jedna mogła zachować szanse na podium w Rumunii. Tym razem górą okazały się Dunki.
Dania od pierwszych minut narzuciła swój rytm, opierając grę na solidnej obronie i znakomitej bramkarce Thilde Ladegaard Skov, która w pierwszej połowie obroniła osiem z czternastu strzałów Węgier. Węgierki przez pierwsze 16 minut zdołały zdobyć zaledwie dwa gole, a Dania, napędzana przez Sarę Skou Norby, szybko wypracowała przewagę 7:2.
Węgry stopniowo poprawiły swoją grę - bramkarka Vivien Tábit zaczęła interweniować, a rywalki nie mogły trafić do siatki przez osiem minut z rzędu. Dzięki temu różnica stopniała do jednej bramki (7:8), co zapowiadało emocjonującą drugą połowę. Obie drużyny łącznie popełniły aż 25 strat w pierwszych 30 minutach.
Po przerwie Dania szybko odzyskała kontrolę - prowadziła już 14:9, a do 48. minuty rozbudowała przewagę do 20:15. Węgierki podjęły ostatnią próbę w końcówce, dwukrotnie zbliżając się na dwie bramki (21:19 i 22:20), lecz Dunki utrzymały nerwy i spokojnie dowieziały wynik do końca.
Po stronie duńskiej wyróżniły się Mille Spellerberg i Cecilie Lysen Dreisig (po 5 bramek), natomiast Thilde Ladegaard Skov skończyła mecz z 13 obronimi i skutecznością 43% - zasłużenie otrzymała tytuł najlepszej zawodniczki spotkania. Węgierki zdobywały punkty równomiernie - dziesięć różnych strzelczyń, żadna nie przekroczyła czterech trafień.
Węgry zagrają teraz o miejsca 5-8 ze Słowacją, natomiast Dania zmierzy się w półfinale z Czarnogórą.
Najlepsza zawodniczka meczu: Thilde Ladegaard Skov (Dania)
Słowacja - Czarnogóra 32:33 (17:14)
Czarnogóra po raz drugi w historii wywalczyła miejsce w półfinale Mistrzostw Świata Juniorek IHF. Wcześniej zdołała to osiągnąć w 2014 roku w Macedonii Północnej, gdzie zajęła czwarte miejsce. Teraz ma szansę sięgnąć po pierwszy medal w historii.
Mecz obfitował w zwroty akcji. Po wyrównanym początku Słowacja przejęła inicjatywę - bramkarka Anežka Stránska broniła znakomicie (40% skuteczności w pierwszej połowie), a ataki gospodyń były sprawne i zróżnicowane. Do przerwy Słowacja prowadziła 17:14.
Po zmianie stron Czarnogóra dosłownie odmieniła oblicze meczu. Między 34. a 42. minutą przeprowadziła serię 7:2, odrabiając straty i wychodząc na prowadzenie 22:21. Napędzały ją środkowa rozgrywająca Andrea Dragnić oraz szybkie skrzydłowe Andrija Jovanović i Jovana Tešović. Czarnogórki poprawiły też grę w obronie, wymuszając liczne straty na rywalce, i prowadziły już 30:27 na siedem minut przed końcem.
Słowaczki do ostatniej chwili walczyły o wyrównanie - ostatnią szansę miały w doliczonym czasie gry, gdy Lucia Valientová trafiła na 32:33. Czarnogóra jednak utrzymała prowadzenie i wygrała 33:32, rewanżując się Słowacji za porażkę 27:29 w półfinale W17 EHF EURO 2025.
Najlepsza zawodniczka meczu: Andrea Dragnić (Czarnogóra)
Źródło: ihf.info





