Spotkanie w Alicante rozpoczęło się obiecująco dla gości – pierwszego gola zdobył Enrico Aldini. Szybko jednak inicjatywę przejęli gospodarze prowadzeni przez Roia Sáncheza, którzy w 25. minucie wypracowali sobie maksymalną przewagę czterech bramek. Cuenca potrafiła jednak utrzymać kontakt z rywalem i przed przerwą zdołała zmniejszyć straty. Do szatni obie drużyny schodziły przy wyniku 17:14 dla Alicante.
Po zmianie stron gospodarze ponownie powiększyli swoją przewagę, ale goście nie zamierzali się poddawać. W końcówce spotkania podopieczni Lidio Jiméneza, wsparci fenomenalnymi interwencjami bramkarza Tonichera, wreszcie dopięli swego. W 48. minucie wyrównali stan meczu, a chwilę później Lima wyprowadził Cuencę na prowadzenie.
O wyniku zadecydowały ostatnie sekundy. Przy stanie 28:27 dla gości, Rajmond w ostatniej akcji meczu zdobył bramkę na wagę remisu, ustalając wynik na 28:28. Choć Cuenca była bliska pierwszego wyjazdowego zwycięstwa w sezonie, zdobyty punkt i tak ma dla niej ogromną wartość – to pierwszy komplet po grze na wyjeździe w trwających rozgrywkach.
Źródło: asobal.es

