GRUPA E
CHORWACJA – GRUZJA 32:29 (15:14)
Najlepsi strzelcy: Mario Šoštarić 8/9 (Chorwacja), Giorgi Tskhovrebadze 7/14 (Gruzja)
Interwencje bramkarzy: Dominik Kuzmanović 2/16, Matej Mandić 3/16 (obaj Chorwacja), Zurab Tsintsadze 8/38, David Nikabadze 0/1 (obaj Gruzja)
Zawodnik meczu (Grundfos): Mario Šoštarić (Chorwacja)
Przebieg spotkania
- obie drużyny nerwowo rozpoczęły mecz – w pierwszych pięciu minutach padła tylko jedna bramka z każdej strony
- wykorzystując pośpiech Chorwatów w ataku, Gruzini jako pierwsi odskoczyli na sześć bramek – w 17. minucie było 11:5, a Miriani Gavashelishvili strzelił trzy gole z rzędu
- trener Chorwacji Dagur Sigurdsson próbował zmienić bieg wydarzeń rotacjami, ale wyrównanie przyszło dopiero po ponad 10 minutach – w 27. minucie wynik wreszcie brzmiał 12:12
- w pierwszej połowie siłą Gruzji były rzuty z dystansu, podczas gdy Chorwaci polegali głównie na przebiciach i szybkich atakach
- druga połowa była wyrównana – Chorwacja otworzyła wynikiem 18:13, ale Gruzja szybko odzyskała prowadzenie
- mecz przebiegał w zmiennych nastrojach, Chorwaci testowali obronę 5-1, a wygraną zapewnili sobie minutę przed końcem, kiedy Ivan Martinović trafił na 31:28, zaliczając przy okazji 50. bramkę w historii swoich występów na mistrzostwach Europy
Powolny, ale udany start Chorwatów
Dla Chorwacji te mistrzostwa są momentem przełomowym. Po zdobyciu srebrnego medalu na mistrzostwach świata IHF z kadry odeszli wieloletni kapitan Domagoj Duvnjak oraz Igor Karačić i Ivan Pešić. Stery przejęło młodsze pokolenie.
Mimo że Chorwaci tradycyjnie grają ostrożnie w meczach otwarcia – niezależnie od rywala – to faworyt zdał egzamin w Malmö. Słusznie zachowywali czujność, bo Gruzini prowadzili aż do 27. minuty. Ostatecznie Chorwacja zapisała na swoim koncie dwunaste zwycięstwo w meczu otwarcia na mistrzostwach Europy – w 17 dotychczasowych startach w historii turnieju, włącznie z obecną edycją, doznała zaledwie czterech porażek i raz zremisowała na otwarcie.
Źródło: eurohandball.com
