Grupa I: Chorwacja i Czechy bez litości
Chorwacja pokonała Meksyk 38:17 (19:8), choć początki nie były obiecujące - po pięciu minutach przegrywała 1:3. Szybko jednak odwróciła losy meczu seriami bramek 4:1 i 6:0, które praktycznie rozstrzygnęły rywalizację. Bramkarka Kristina Goričanec obroniła osiem strzałów, a drużyna wykorzystała siedem z dziesięciu kontrataków. Sześć bramek zdobyła Tena Jurlina, pięć dołożyła Maja Košćec.
Czechy z kolei nie dały żadnych szans Fidżi, wygrywając 58:6 (27:3). Mecz zaczął się od serii 7:0, a potem był już tylko popis strzelecki - Adéla Janků trafiła 11 razy, Linda Máčalová - dziewięć, Barbora Hanzlíková - osiem. Bramkarka Justýna Hodková obroniła 14 strzałów, osiągając skuteczność na poziomie 70%.
W kolejnym meczu Chorwacja zmierzy się z Czechami w walce o pierwsze miejsce w grupie.
Grupa II: Portugalia liderem, Argentyna z trudem po wygraną
Argentyna wygrała z Gwineą 24:21 (15:10), ale był to znacznie trudniejszy mecz, niż zakładano. Gwinea otworzyła spotkanie serią 4:0 i przez długi czas stawiała zacięty opór. Na 16 minut przed końcem wyrównała na 18:18. Dopiero seria 5:0, zapoczątkowana przez Josefinę Carizzo i Catalinę Podestę, przechyliła szalę na stronę Argentyny. Bohaterką drugiej połowy była bramkarka Victoria Trebini, która obroniła osiem strzałów (skuteczność 57%). Po stronie Gwinei wyróżniła się Aissatou Diallo z ośmioma golami.
Portugalia rozbiła Uzbekistan 38:23 (19:14) i zapewniła sobie pierwsze miejsce w Grupie II z dorobkiem czterech punktów. Kluczową postacią była lewa skrzydłowa Catarina Bernardino - w pierwszej połowie zdobyła dziewięć bramek, ostatecznie trafiając dwanaście razy i zostając tym samym najskuteczniejszą zawodniczką całego turnieju. Drugą połowę Portugalia otworzyła serią 6:0, która ostatecznie rozwiała wszelkie wątpliwości.
Portugalia awansuje do meczów o miejsca 17-20 z szansą na finał President's Cup. Argentyna zebrała dwa punkty, Uzbekistan i Gwinea - po jednym.
Źródło: ihf.info





