Choć Chorwaci zdobyli punkty w inauguracyjnym meczu turnieju, ich gra pozostawiała sporo do życzenia. Zespół prowadzony przez islandzkiego szkoleniowca nie zaprezentował się na oczekiwanym poziomie, dlatego w starciu z niewygodną i szybką reprezentacją Holandii kibice liczą na zdecydowanie lepszy i bardziej stabilny występ. Ewentualna porażka mocno skomplikowałaby sytuację "Kowbojów" przed ostatnim grupowym pojedynkiem ze Szwecją.
Holendrzy rozpoczęli mistrzostwa od porażki ze Szwecją (31:36), ale nawet w tym spotkaniu pokazali klasę. Zespół prowadzony przez doświadczonego Stefana Olssona imponował przede wszystkim szybkością i skutecznością w szybkich atakach, które mogą zagrozić każdemu rywalowi. Dla Holandii to już czwarte z rzędu Euro, na którym występują.
Martinović: Pokazaliśmy charakter
Kapitan reprezentacji Chorwacji Ivan Martinović po meczu z Gruzją przyznał, że jego drużyna nie rozpoczęła turnieju w najlepszym stylu, ale najważniejsze było zdobycie punktów i wykazanie się walecznością.
"Kiepsko zaczęliśmy ten mecz, mieliśmy sporo problemów. Nie mogliśmy złapać rytmu ani wdrożyć tego, co ustaliliśmy przed spotkaniem. Najważniejsze było jednak to, że się nie poddaliśmy. Kibice byli z nami, walczyliśmy i pokazaliśmy charakter – a to jest kluczowe. Teraz idziemy dalej" – powiedział Martinović w rozmowie z chorwackim związkiem piłki ręcznej.
Mecz Chorwacja – Holandia zadecyduje o dalszych losach obu drużyn w walce o drugie miejsce w grupie, które gwarantuje korzystną pozycję wyjściową w fazie pucharowej turnieju.
Źródło: balkan-handball.com
