Frustracja w Chartres - seria bez wygranej trwa
Chartres Métropole HB wciąż nie może cieszyć się ze zwycięstwa przed własną publicznością. Ostatni triumf w hali Colisée zanotowali w czerwcu 2025 roku, a na przełamanie tej fatalnej passy przyjdzie im jeszcze poczekać. W emocjonującym meczu z Aix gospodarze musieli zadowolić się remisem 30:30.
Spotkanie obfitowało w gorące momenty - sędzia pokazał czerwoną kartkę Koussayowi Ben Frajowi za uderzenie w twarz Nikoloza Kalandadze. Mimo zaciętej walki i wsparcia trzech tysięcy kibiców, Chartres nie zdołało przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
"Jest frustracja wśród zawodników, ale trzeba starać się pozostać pozytywnym. Doceniam zaangażowanie, pokazaliśmy wielkie serce i rozwiązaliśmy problemy w obronie" - powiedział po meczu trener Chartres, Arnaud Calbry
Do przerwy gospodarzom udało się wypracować dwubramkowe prowadzenie (17:15), głównie dzięki solidnej postawie bramkarza Milana Bomastara, który zanotował 9 interwencji. Po zmianie stron Chartres potrzebowało kilku minut, by wrócić do rytmu spotkania, a Aix chwilowo przejęło prowadzenie (18:19 w 34. minucie).
Przez niemal całą drugą połowę trzy tysiące kibiców Chartres wierzyło w upragnione zwycięstwo. Niestety, na pięć sekund przed końcową syreną Aymeric Zaepfel trafił z trudnej pozycji, zapewniając gościom remis i ogromne rozczarowanie miejscowej publiczności.
Tremblay demoluje Nimes po trzech porażkach z rzędu
Po trzech kolejnych przegranych, w tym z Dunkerque i Istres, zespół z Tremblay pokazał prawdziwą moc przed własną publicznością. Nimes nie miało żadnych szans - gospodarze od początku kontrolowali przebieg spotkania, szybko budując przewagę (12:8 w 14. minucie).
Komfortowe prowadzenie utrzymane do przerwy pozwoliło Tremblay na swobodną grę w drugiej połowie. Wyróżniający się Kylian Rigault zdobył 10 bramek, a drużyna wygrała różnicą aż siedmiu goli (36:29). Kluczową rolę odegrał także Rubens Pierre, który dominował w swojej najlepszej formie.
Limoges utrzymuje pozycję, Montpellier pewny siebie
W hali Beaublanc Limoges pokonał Istres 30:26, umacniając swoją czwartą pozycję w tabeli. Zespół powiększył przewagę nad Toulouse do pięciu punktów przed ich nadchodzącym starciem z PSG. Bohaterem meczu został bramkarz Gauthier Ivah, który zaliczył 16 obron. Goście próbowali dotrzymać kroku gospodarzom, ale podopieczni trenera Alberta Entrerriosa pewnie kontrolowali przebieg spotkania.
W pojedynku Dijon z Chambéry, mimo dobrej gry gospodarzy w pierwszej połowie, to goście zwyciężyli 34:30. Duet Zammit-Pimenta skutecznie poprowadził Sawojan do pewnego zwycięstwa.
Montpellier bez problemów w Sélestat
Ostatnie spotkanie wieczoru przyniosło wyjazdowe zwycięstwo Montpellier HB w Sélestat. Doświadczeni gracze MHB udowodnili, że wciąż mają wiele do zaoferowania, szybko budując przewagę nad gospodarzami. Choć zespół z Alzacji próbował walczyć o pozostanie w grze, Montpellier nie dał szans rywalom, wygrywając 38:33.
Źródło: handnews.fr

