Brest i Metz pewnie kontrolują sytuację
Oczekiwany pojedynek między JDA Dijon a Brest Bretagne Handball spełnił oczekiwania kibiców. Obie drużyny musiały radzić sobie bez kluczowych zawodniczek – odpowiednio Clarisse Mairot i Niny Dury. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, z Dijonniankami wielokrotnie dorównującymi rywalkom. Dopiero dobra seria na koniec pierwszej odsłony pozwoliła Brestoises objąć prowadzenie dwoma bramkami.
Po przerwie tempo gry Brest znacząco wzrosło. Pięciominutowa seria 4-0 przechyliła szalę zwycięstwa na stronę mistrzyń. Dijon gonił wynik, ale nie był w stanie odwrócić losów spotkania. Ostatecznie Brest triumfował 31-25, utrzymując fotel lidera.
W Metz scenariusz był podobny. Toulon stawiał opór przez całą pierwszą połowę (20-17), by po przerwie zostać zdominowanym przez Dragonnes. Bardziej intensywne i skuteczne Lotarynki stopniowo powiększały przewagę, wygrywając ostatecznie 34-26.
Saint-Amand trzyma się tuż za podium
W starciu z Besançon Saint-Amand miało szansę wywrzeć presję na Chambray. Bardzo zamknięta pierwsza połowa (9-8) ustąpiła miejsca znacznie bardziej emocjonującej drugiej odsłonie z licznymi karami – aż 9 wykluczeń.
Nordystki wyszły na prowadzenie siedmiu bramek, ale Bisontines nie poddawały się i w ostatniej minucie zmniejszyły stratę do jednego gola. Ema Hrvatin strzeliła decydującą bramkę, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 25-23. Saint-Amand utrzymało czwarte miejsce i pozostaje w pogotowiu za plecami Chambray.
Chambray broni pozycji w Plan-de-Cuques
Wyjazdowe spotkanie w Plan-de-Cuques było testem dla Chambray, które musiało bronić trzeciego miejsca przed zdeterminowanymi gospodyniami. Miejscowe zawodniczki przez kwadrans prowadziły grę, zanim popełniły szereg błędów technicznych. Chambray wykorzystało te błędy i odwróciło sytuację przed przerwą (14-17).
Gościnie prowadziły nawet pięcioma bramkami, ale Plan-de-Cuques zmniejszył stratę do jednego gola na cztery minuty przed końcem. Kluczowa strata piłki załamała jednak nadzieje gospodyń. Była zawodniczka Marsylii, Manon Grimaud, zdobyła bramkę na 28-26 dwie minuty przed końcowym gwizdkiem. Chambray wygrało i utrzymało trzecie miejsce w tabeli.
Stella odzyskuje nadzieję, Le Havre w tarapatach
W dolnej części tabeli kluczowy był pojedynek między Le Havre a Stellą Saint-Maur. Gospodynie przeżyły koszmarna pierwszą połowę, przegrywając aż dziesięcioma bramkami ze skuteczną Stellą, prowadzoną przez Déborah Kpodar, która zdobyła 5 bramek (łącznie 9 w całym meczu).
Choć tempo gry spadło po przerwie, Marie Lachat broniła znakomicie, zabezpieczając zwycięstwo swojego zespołu 28-22. Stella awansowała tymczasowo na 11. miejsce, tracąc dwa punkty do Toulon. Le Havre spadło na ostatnią pozycję z dorobkiem 19 punktów.
Kolejka nie zakończona
Piętnasta kolejka będzie kontynuowana w piątek. Nice zmierzy się z Paris 92 o godzinie 20:00, próbując dogonić Dijon w tabeli. Tego samego wieczoru Sambre podejmie Strasbourg w niezwykle ważnym dla utrzymania pojedynku.
Źródło: handnews.fr

