W sobotę 25 kwietnia w hali Phare doszło do pasjonującego starcia 25. kolejki Liqui Moly Starligue. Podopieczni Asiera Antonio chcieli po raz szósty z rzędu sięgnąć po komplet punktów – i udało się, choć nie obyło się bez emocji.
Trudny początek i deficyt po pierwszej połowie
Goście z północy Francji od ponad 15 lat nie potrafili wywalczyć choćby punktu w Chambéry. Ta seria mogła jednak dobiec końca – drużyna Yohana Delattre'a rozpoczęła mecz rewelacyjnie, prowadząc 3:0. Na szczęście dla gospodarzy w ich bramce stanął Valentin Kieffer, wychowanek Dunkerque, który swoimi paradami utrzymał "Żółto-Czarnych" w grze.
W 19. minucie młody Dimitri Claude doprowadził do wyrównania (11:11), ale niedokładności w końcówce pierwszej połowy pozwoliły gościom odbudować przewagę. Do przerwy Chambéry schodziło przegrywając 14:17.
Kieffer i Zammit rozsądzili mecz
Po zmianie stron Dunkerque wciąż utrzymywało korzystny wynik. Przełom nastąpił w 47. minucie, gdy gospodarze doprowadzili do remisu, a następnie w ciągu zaledwie ośmiu minut urządzili rywalom serię 6:1. Kluczową rolę odegrał Kieffer, który w całym spotkaniu zaliczył 17 obron przy skuteczności 38 procent.
Drugą gwiazdą wieczoru był Elio Zammit. Rozgrywający zdobył 12 bramek, w tym 8 z 11 rzutów karnych, zapewniając drużynie zwycięstwo 32:28.
Kieffer: Musimy popracować nad początkami meczów
"Byliśmy dobrze ustawieni w obronie. To piękny wieczór, choć trochę się wystraszyliśmy. Od kilku meczów mamy trudne wejścia w spotkania. Musimy nad tym popracować. Wielkie dzięki wszystkim za ten wspaniały mecz" – powiedział po meczu Valentin Kieffer.
Chambéry
Bramkarze: Kieffer (17 obron, 53 min)
Strzelcy: Jóhannsson (1), Claude (1), Zammit (12, w tym 8 z karnych), Pettersen (2), Toskas (2), Paturel (kapitan), Goni (4), Peyronnet (4), Vanègue (6)
Dunkerque
Bramkarze: Romero (4 obrony, 47 min), Harbaoui (1 obrona, 8 min)
Strzelcy: Billant (1), Oliveira (10), Tossin (3), Martinez (1), Crepel (2), Minotskyi (3), Szucs (2), Kolenda (2), Maliki (1), Pille (3)
Źródło: lnh.fr
