Niedzielny mecz w Saint-Raphaël był kluczowy dla obu drużyn. Piąte Chambéry podejmowało szóstą ekipę gospodarzy, która traciła do rywali zaledwie punkt. Dodatkowo do rąk Savojczyków wpadła doskonała okazja – Tuluza niespodziewanie przegrała na wyjeździe z Chartres 32:33, otwierając przestrzeń do umocnienia pozycji w tabeli.
Czerwona kartka odmieniła losy pierwszej połowy
Początek spotkania był wyrównany i nerwowy, przypominający prawdziwy bój na ringu. Przełom nadszedł, gdy Benjamin Bataille z Saint-Raphaël zobaczył czerwoną kartkę za uderzenie ręką w twarz Sachy Frattaruolo. Gospodarze zostali osłabieni, a Chambéry błyskawicznie to wykorzystało. Podopieczni Asiera Antonio przeprowadzili druzgocącą serię 6:0, budując przewagę 11:5 w 16. minucie.
Mimo próby odrobienia strat przez Saint-Raphaël w końcówce pierwszej połowy, goście zachowali kontrolę nad grą. Do przerwy schodzili z czterobramkowym prowadzeniem 17:13, a ostatni akcent przed zejściem do szatni postawił Elio Zammit, wykorzystując rzut karny.
Kieffer murowany, Chambéry blisko miażdżenia
Po zmianie stron świetną postawą popisał się bramkarz gości Valentin Kieffer. Француз seria efektownych obron pozwolił Chambéry zwiększyć przewagę do siedmiu bramek (22:15 w 37. minucie). Wydawało się, że sprawa jest rozstrzygnięta.
Trener gospodarzy Benjamin Braux zdecydował się jednak na desperacki ruch – wprowadził grę z dwoma kołowymi, próbując rozsadzić obronę rywali. Taktyka zaczęła przynosić efekty. Miguel Neves błyszczał w drugiej połowie, wykorzystując przestrzenie i strzelając z dziewięciu metrów. Na cztery minuty przed końcem Saint-Raphaël zmniejszyło stratę do zaledwie trzech bramek.
Doświadczenie zadecydowało
Końcówka zapowiadała się nerwowo. Chambéry w tym sezonie nieraz traciło punkty w podobnych sytuacjach. Tym razem było inaczej – Lucas Vanègue ustalił wynik na 36:33, zapewniając gościom cenne zwycięstwo i utrzymanie piątej pozycji w tabeli.
Elio Zammit po meczu: „Przez większość spotkania mieliśmy kontrolę nad grą. Saint-Raphaël sprawił nam problemy grą z siedmioma zawodnikami w ataku. To bardzo ważne dwa punkty przed kolejnym finałowym pojedynkiem z Tremblay w przyszły weekend. Liga jest bardzo wyrównana, podchodzimy do każdego meczu z osobna".
Chambéry Savoie Mont Blanc Handball:
Bramkarze: Kieffer (11 obron, 51 min), Rodriguez (2 obrony, 5 min)
Strzelcy: Paturel 6, Zammit 5 (4 karne), Pimenta 5, Goni 4, Vanègue 4, Pettersen 2, Toskas 2, Claude 1, Frattaruolo 1, Sousa 1, Peyronnet 1
Saint-Raphaël Var Handball:
Bramkarze: Demaille (7 obron, 38 min), Perez Molina (1 obrona, 12 min)
Strzelcy: Soares Neves 13, Mapu 6, Lang 4, Marescot 4, Vigneron 2, Mohamed 2, Leyvigne 1, Perez 1
Źródło: lnh.fr
