W piątek 13 marca drużyna Asiera Antonio udała się do Dijon, by zmierzyć się z przedostatnim zespołem ligi. Na papierze wszystko było jasne – siódme Chambéry przeciwko piętnastej ekipie w tabeli. Jednak, jak wiedzą wszyscy znawcy francuskiej piłki ręcznej, w Liqui Moly StarLigue nic nie jest przesądzone z góry.
Dijon lepsze na starcie
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy w 8. minucie prowadzili 5:3. W świetnej dyspozycji znajdował się Ante Kuduz, który już w pierwszych akcjach zdobył dwie bramki. Na szczęście dla gości w bramce stanął murem alzacki golkiper, który serią obron przywrócił swoim nadzieję. W 11. minucie Lucas Vanègue doprowadził do wyrównania – 5:5, a następnie przez dziesięć minut trwała zacięta walka.
Kluczową postacią pierwszej połowy okazał się młody Hugo Pimenta, który w doskonałej formie pozwolił Chambéry wyjść na prowadzenie (11:10 w 22. minucie). Do przerwy "Żółto-Czarni" prowadzili 17:14.
Nerwowa końcówka
Savoyard dobrze rozpoczęli drugą część gry. Mimo licznych interwencji bramkarza gospodarzy Wassima Hellala, utrzymywali niewielką przewagę, głównie dzięki stuprocentowej skuteczności Elio Zammita z rzutów karnych – Maltańczyk trafił wszystkie siedem "siódemek".
W 47. minucie Dijon jednak doścignęło rywali – 26:26. Asier Antonio poprosił o czas. Szkoleniowiec apelował do swoich podopiecznych, by wyciągnęli wnioski z ostatnich wyjazdowych porażek z Nîmes czy Aix-en-Provence i nie zostawili punktów na drodze.
Szeroka ławka rezerwowych Chambéry okazała się kluczowa. Roberto Rodriguez zmienił w bramce Valentina Kieffera i wykonał kilka cennych interwencji. W ostatnich pięciu minutach goście urządzili show, wygrywając tę część meczu 5:1 i przełamując serię dwóch kolejnych porażek. Końcowy wynik: 30:34.
Głos kapitana
Elio Zammit: "Cieszymy się ze zwycięstwa i dwóch punktów. Po słabym występie w zeszłym tygodniu w Cesson bardzo chcieliśmy pokazać dobry występ zespołowy. Może nie był idealny, ale ogólnie udany. Dijon to zespół, który prezentuje dobry handball z przemyślanymi taktykami. Wiedzieliśmy, że to trudny wyjazd, ale wracamy z dwoma punktami i to najważniejsze".
Statystyki
Dijon HB:
Bramkarze: Hellal (12 obron, 55 min)
Strzelcy: Naudin 3 (w tym karne), Rezzouki 4, Corsovic 2, Leon Morales 4, Jaffiol 4, Alexandre 3, Kuduz 6, Khermouche 2, Pasquet 2
Chambéry Savoie:
Bramkarze: Kieffer (11 obron, 41 min), Roberto Rodriguez Lario (1 obrona, 13 min)
Strzelcy: Traoré 1, Johannsson 3, Zammit 10 (w tym 7 karnych), Pettersen 1, Toskas 1, Sousa 2, Pimenta 9, Goni 2, Peyronnet 1, Vanègue 4
Źródło: lnh.fr

