Piątkowy wieczór 17 kwietnia przyniósł ekipie z Sabaudii kolejne zwycięstwo, choć osiągnięte w trudnych okolicznościach. Chambéry, grające pod wodzą Asiera Antonio, podchodziło do meczu w Chartres z serią czterech wygranych na koncie, ale wiedziało, że żadna passa nie trwa wiecznie.
Kontuzja Pimenty i kłopoty w pierwszej połowie
Początek spotkania przyniósł gościom poważny cios – Hugo Pimenta opuścił parkiet po skręceniu kolana. Ta strata wybiła "Żółto-Czarnych" z rytmu, czym natychmiast wykorzystali gospodarze. Eduardo Cadarso wyprowadził Chartres na prowadzenie 7:5 w 9. minucie, a lokalni zawodnicy przejęli inicjatywę na dłużej.
Chambéry grało nieporadnie w ataku – aż dziewięć niecelnych rzutów w pierwszej połowie to zbyt wiele na tym poziomie. Do tego świetnie między słupkami spisywał się Julien Meyer, były bramkarz właśnie Chambéry, który zaliczył sześć interwencji. Gospodarze schodzili na przerwę z trzybramkowym prowadzeniem 17:14.
Rewelacyjna druga połowa
To, co pokazali podopieczni Asiera Antonio po zmianie stron, było prawdziwym pokazem charakteru. W zaledwie pięć minut odrobili całą stratę, doprowadzając do wyrównania 19:19. Przemowa szkoleniowca w szatni najwyraźniej podziałała mobilizująco.
W 17. minucie drugiej odsłony Chambéry wyszło na prowadzenie 27:25 po efektownej akcji. Roberto Rodriguez, hiszpański bramkarz gości, popisał się spektakularną obroną w rozkroku, a następnie błyskawiczną kontrą do lewego skrzydłowego Queido Traoré. Rodriguez był zresztą jednym z bohaterów zwycięstwa, notując siedem obron w drugiej połowie w kluczowych momentach.
Chartres zdołało jeszcze doprowadzić do remisu 28:28 w 51. minucie, ale to był ich ostatni zryw. Savoyardczycy w końcówce pokazali klasę, zdobywając cztery bramki z rzędu bez odpowiedzi rywali i ustalając wynik na 31:34.
Głos z szatni
Lucas Vanègue, rozgrywający Chambéry (6 bramek): "Przedłużamy serię. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, bo Chartres walczy o życie w lidze. W pierwszej połowie nie włożyliśmy odpowiednich składników. Do tego kontuzja Pimenty nas poturbowała. W drugiej części udało nam się znaleźć rozwiązania, zachować spokój i wrócić na prowadzenie."
Statystyki
Chartres:
- Bramkarze: Meyer (7 obron, 26 min), Bomastar (5 obron, 27 min)
- Strzelcy: Cardinal 4 (w tym 7/7 z kar), Skube 4, Verin 3, Tribillon 3, Cadarso Caballero 3, Zivkovic 2, Sisko 2, Lima De Carvalho 2, Ramos Moreno 1
Chambéry:
- Bramkarze: Rodriguez (7 obron, 29 min), Kieffer (5 obron, 26 min)
- Strzelcy: Toskas 7, Vanègue 6, Claude 4, Peyronnet 4, Zammit 3 (w tym 3/3 z kar), Paturel 2 (kapitan), Goni 2, Traoré 1, Pettersen 1
Źródło: lnh.fr
