Reklama
Zagranica

Chambéry po raz piąty z rzędu! Zwycięstwo w Chartres po kapitalnej drugiej połowie

Autor: Redakcja5 wyświetleń
Chambéry po raz piąty z rzędu! Zwycięstwo w Chartres po kapitalnej drugiej połowie

Chambéry przedłużyło swoją passę zwycięstw do pięciu meczów, wygrywając na wyjeździe z Chartres 34:31 w 24. kolejce Liqui Moly StarLigue. "Żółto-Czarni" musieli odrabiać straty z pierwszej połowy, a w drugiej części gry całkowicie zdominowali rywala.

Reklama

Reklama

Piątkowy wieczór 17 kwietnia przyniósł ekipie z Sabaudii kolejne zwycięstwo, choć osiągnięte w trudnych okolicznościach. Chambéry, grające pod wodzą Asiera Antonio, podchodziło do meczu w Chartres z serią czterech wygranych na koncie, ale wiedziało, że żadna passa nie trwa wiecznie.

Kontuzja Pimenty i kłopoty w pierwszej połowie

Początek spotkania przyniósł gościom poważny cios – Hugo Pimenta opuścił parkiet po skręceniu kolana. Ta strata wybiła "Żółto-Czarnych" z rytmu, czym natychmiast wykorzystali gospodarze. Eduardo Cadarso wyprowadził Chartres na prowadzenie 7:5 w 9. minucie, a lokalni zawodnicy przejęli inicjatywę na dłużej.

Chambéry grało nieporadnie w ataku – aż dziewięć niecelnych rzutów w pierwszej połowie to zbyt wiele na tym poziomie. Do tego świetnie między słupkami spisywał się Julien Meyer, były bramkarz właśnie Chambéry, który zaliczył sześć interwencji. Gospodarze schodzili na przerwę z trzybramkowym prowadzeniem 17:14.

Rewelacyjna druga połowa

To, co pokazali podopieczni Asiera Antonio po zmianie stron, było prawdziwym pokazem charakteru. W zaledwie pięć minut odrobili całą stratę, doprowadzając do wyrównania 19:19. Przemowa szkoleniowca w szatni najwyraźniej podziałała mobilizująco.

W 17. minucie drugiej odsłony Chambéry wyszło na prowadzenie 27:25 po efektownej akcji. Roberto Rodriguez, hiszpański bramkarz gości, popisał się spektakularną obroną w rozkroku, a następnie błyskawiczną kontrą do lewego skrzydłowego Queido Traoré. Rodriguez był zresztą jednym z bohaterów zwycięstwa, notując siedem obron w drugiej połowie w kluczowych momentach.

Chartres zdołało jeszcze doprowadzić do remisu 28:28 w 51. minucie, ale to był ich ostatni zryw. Savoyardczycy w końcówce pokazali klasę, zdobywając cztery bramki z rzędu bez odpowiedzi rywali i ustalając wynik na 31:34.

Głos z szatni

Lucas Vanègue, rozgrywający Chambéry (6 bramek): "Przedłużamy serię. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, bo Chartres walczy o życie w lidze. W pierwszej połowie nie włożyliśmy odpowiednich składników. Do tego kontuzja Pimenty nas poturbowała. W drugiej części udało nam się znaleźć rozwiązania, zachować spokój i wrócić na prowadzenie."

Statystyki

Chartres:

  • Bramkarze: Meyer (7 obron, 26 min), Bomastar (5 obron, 27 min)
  • Strzelcy: Cardinal 4 (w tym 7/7 z kar), Skube 4, Verin 3, Tribillon 3, Cadarso Caballero 3, Zivkovic 2, Sisko 2, Lima De Carvalho 2, Ramos Moreno 1

Chambéry:

  • Bramkarze: Rodriguez (7 obron, 29 min), Kieffer (5 obron, 26 min)
  • Strzelcy: Toskas 7, Vanègue 6, Claude 4, Peyronnet 4, Zammit 3 (w tym 3/3 z kar), Paturel 2 (kapitan), Goni 2, Traoré 1, Pettersen 1

Źródło: lnh.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...