W niedzielę 29 marca Chambéry Savoie podejmowało u siebie ekipę Sélestat, którą prowadzi dobrze znany w Sabaudii Laurent Busselier. Gospodarze nie dali rywalom żadnych złudzeń – od początku do końca kontrolowali przebieg spotkania, by w końcówce przyspieszyć i rozstrzygnąć mecz zdecydowanie na swoją korzyść.
Kieffer zmienił bieg pierwszej połowy
Po dwutygodniowej przerwie od ostatniego meczu z Dijon, "Żółto-Czarni" wrócili do gry z dużą determinacją. W pierwszym meczu obu drużyn w tym sezonie Chambéry miało spore problemy i punkt zdobyło dopiero w ostatniej minucie. Tym razem zespół Asiera Antonio nie zamierzał powtórzyć tego scenariusza.
Początek spotkania był wyrównany – przez kwadrans żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać wyraźnej przewagi. Przełom przyszedł dzięki świetnej postawie bramkarza gospodarzy Valentina Kieffera. Seria jego obron zachwiała równowagą na parkiecie. Gdy Lucas Vanègue trafił do siatki, Chambéry prowadziło już pięcioma bramkami – najwyższą przewagą w pierwszej połowie. Do przerwy było 19:14.
Dominacja w drugiej połowie
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Skuteczna gra przez szybkie kontry przynosiła efekty, a szczególnie wyróżniali się skrzydłowi gospodarzy – Emilien Peyronnet (8 trafień na 9 prób) oraz Elio Zammit (8/10). W 41. minucie Téo Egermann zdobył bramkę dla Sélestat, która zmniejszyła stratę gości do zaledwie dwóch goli. Trener Antonio natychmiast wziął czas, aby przerwać groźną passę rywali.
Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Chambéry odpowiedziało serią 3:0 i od tego momentu już do końca meczu kontrolowało sytuację. Valentin Kieffer był nie do pokonania – zakończył spotkanie z 19 obronamiи skutecznością 44 procent. W końcówce gospodarze odskoczyli na dziewięć bramek, wygrywając ostatecznie 33:24.
Głos zwycięzcy
Emilien Peyronnet po meczu nie krył zadowolenia: "Dobre wznowienie po przerwie na mecze reprezentacji. Le Phare był pełny, kibice nas wspierali. Piękny dzień, dobry tydzień, udany powrót! Teraz wracamy do pracy, żeby kontynuować tę dobrą passę. Europejskie puchary wciąż są w naszym zasięgu, a przed nami korzystny kalendarz, żeby zdobyć maksimum punktów!"
Chambéry: Kieffer (19 obron w 59 min, 1 gol) – Traoré 1, Johannsson 3, Claude 1, Zammit 5 (w tym 3 karne), Toskas 1, Paturel, Sousa 2, Pimenta 6, Peyronnet 8, Vanègue 2.
Sélestat: Serdarevic (6 obron w 30 min), Villain (2 obrony w 29 min) – Egermann 7, Vinatier 6 (1 karny), Pompon 1, Plat 2, Portela 1, Weber 1, Jaeger 3, Chevalier 2.
Źródło: lnh.fr
