Celje Pivovarna Laško wykonało wielki krok w kierunku awansu do półfinału Pucharu EHF. Słoweńczycy w pierwszym ćwierćfinałowym starciu rozgromili na własnym parkiecie rumuński ACS HC Buzau 41:32, zapewniając sobie komfortową przewagę dziewięciu bramek przed rewanżem.
Mecz w hali Zlatorog przyciągnął imponującą liczbę kibiców – spotkanie śledziło 3247 widzów, którzy świętowali pewne zwycięstwo gospodarzy. Celje po tym wyniku ma już niemal pewny awans do dwumeczu z lepszym z pary Ohrid – Olympiakos.
Marguč i Anžić poprowadzili Celje do zwycięstwa
Najskuteczniejszym zawodnikiem po stronie zwycięzców był Marguč z ośmioma trafieniami, wsparty przez Anžicia, który zdobył siedem goli. Wśród pozostałych wyróżnili się Perić i Rakita – obaj po pięć bramek.
Po stronie gości z Rumunii w książce strzelców pojawili się między innymi Grbović, Klis i Šukić, ale każdy z nich wpisał się tylko raz. Najlepiej w barwach Buzau spisali się Rata i Tarita – obaj po siedem goli.
Remis na parkiecie Nilüfera
W drugim meczu ćwierćfinałowym węgierska MOL Tatabanya zremisowała na wyjeździe z tureckim Niluferem 31:31. Dla tureckiego zespołu kluczową postacią był prawoskrzydłowy Dean Šešić, który zdobył sześć bramek.
Najskuteczniejszym zawodnikiem całego spotkania okazał się irański rozgrywający Nilüfera, Yadegari Dehkordi, z dziewięcioma golami na koncie. W składzie Tatabانyi najlepiej strzelali Éles i Krakovszki – obaj po pięć trafień.
Remis oznacza, że przed rewanżowym meczem na Węgrzech obie drużyny mają równe szanse na awans do półfinału.
Źródło: balkan-handball.com
