Słoweński klub przeżywa najlepszy sezon w swojej historii i ma realną szansę na awans do wielkiego finału europejskich rozgrywek. Przed rewanżowym starciem z Ohridem w klubie z Celje panuje optymizm, choć nikogo nie trzeba przekonywać, że czeka ich trudne zadanie.
Mlakar: Gramy coraz więcej, bo jesteśmy skuteczni
Žiga Mlakar, prawy rozgrywający Celje, nie ukrywa zadowolenia z dotychczasowych osiągnięć zespołu. "Gramy w naprawdę intensywnym rytmie, ale gdy odnosisz sukcesy na wszystkich frontach - jak my w tym sezonie - to jest to właściwie nagroda. Możesz rozgrywać coraz więcej meczów, nawet w tej końcowej fazie sezonu. Wiemy, że w sobotę nie będzie łatwo, ale przy odpowiedniej motywacji i wsparciu kibiców możemy się przebić i wywalczyć ten długo oczekiwany finał" - mówi Słoweniec.
Doświadczony rozgrywający podkreśla wyjątkową atmosferę panującą w drużynie. "Każdy, kto kiedykolwiek grał w Celje, powie, że zawsze jest tu przyjemnie i atmosfera w szatni jest świetna. Tak jest i w tym roku. A gdy towarzyszą temu dobre wyniki, wszystko staje się jeszcze prostsze. Wiemy, że jedno trofeum już zdobyliśmy. Do końca sezonu mamy jeszcze dwie szanse na kolejne" - dodaje Mlakar.
Milićević: Pełny Zlatorog to twierdza
Uroš Milićević zwraca uwagę na znaczenie wsparcia publiczności. "Granie przed pełną halą to naprawdę wyjątkowe uczucie, szczególnie w Celje. Pokazaliśmy już w tym sezonie, że gdy Zlatorog jest wypełniony po brzegi, staje się swoistą twierdzą i wszyscy zawodnicy dostają dodatkowy impuls. Gdy jest nam ciężko, widzowie pomagają nam rozjaśnić myśli, dają tę ekstra energię. Tego samego oczekujemy w sobotę" - zapowiada zawodnik.
"Myślę, że czeka nas naprawdę wielkie, piękne widowisko. Wierzę, że kibice zobaczą walkę, męską prezentację obu drużyn. I muszę powiedzieć, że bardzo cieszymy się na sobotni mecz" - dodaje Milićević.
Trener Luzar ostrzega: Ohrid to poważny rywal
Główny szkoleniowiec Celje, Klemen Luzar, nie lekceważy macedońskich rywali. "Ohrid ma w tym sezonie naprawdę wysokie ambicje. Pokazują to w lidze krajowej, gdzie w dwóch ostatnich meczach dwukrotnie pokonali - nie powiem, że łatwo, ale szczególnie w półfinale - Pelister, który gra w Lidze Mistrzów. Z Vardarem, który jest naprawdę mocny, przegrali w tym sezonie tylko jednym golem" - analizuje szkoleniowiec.
Luzar podkreśla zalety przeciwnika: "Mają wielu obcokrajowców, wysokie europejskie ambicje. Grają dobry handball, a ich gra opiera się na silnej obronie. Dlatego spodziewam się naprawdę twardego, jakościowego meczu".
Trener Celje zapowiada, że jego zespół pozostanie wierny swojemu stylowi. "Nie będziemy robić nic specjalnego w przygotowaniach. Wiemy, że to, co robimy - robimy dobrze. Nie dostosowujemy się do innych. Byłoby to zresztą trudne przy wszystkich meczach, które mamy w tym rytmie. Dlatego oczekuję prawdziwego spektaklu, prawdziwego meczu i pięknego sobotnego wieczoru" - podsumowuje Luzar.
Źródło: balkan-handball.com
