Reklama
Zagranica

Caen wywraca szyki w walce o awans - cztery zespoły w jednym punkcie!

Autor: Redakcja8 wyświetleń
Caen wywraca szyki w walce o awans - cztery zespoły w jednym punkcie!

W 27. kolejce francuskiej Proligue doszło do sensacji - Caen pokonał u siebie lidera Pau-Billère 30:29, co dramatycznie zmieniło sytuację w walce o mistrzostwo i awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Cztery czołowe drużyny dzieli teraz zaledwie jeden punkt, a Pontault-Combault czai się tuż za nimi.

Reklama

Reklama

Bezpośredni pojedynek o pozycję lidera między Caen a Pau-Billère przyniósł jedno z najbardziej emocjonujących spotkań sezonu. Po wyrównanym początku (8:8 w 17. minucie) gospodarze zaczęli budować przewagę i do przerwy prowadzili 16:12. Po zmianie stron Vikings jeszcze bardziej odskoczyli rywalom, osiągając siedmiopunktowe prowadzenie (21:14 w 37. minucie), mimo że ich zawodnik Robin Paris otrzymał czerwoną kartkę.

Wydawało się, że sprawa jest przesądzona, ale lider tabeli stopniowo odrabiał straty. W 54. minucie Pierre-Alexis Favril doprowadził do remisu 26:26. W końcówce meczu kluczową rolę odegrali Allan Villeminot (10/14) i Fares Ghoul (5/5), którzy przejęli odpowiedzialność za wynik swojego zespołu. W ostatnich sekundach Sacha Cohn miał piłkę na wyrównanie przy rzucie z linii 7 metrów, ale skutecznie interweniował Mocevic. Caen wygrało 30:29 i w dramatyczny sposób wmieszało się do walki o tytuł.

Ivry i Pontault trzymają tempo

Ivry nie dało szans Cournon,wygrywając 34:29. W pewnie kontrolowanym spotkaniu ekipa z przedmieść Paryża nie była długo zagrożona przez zbyt słabych Owernijczyków. Bramkarz David Bernard po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najlepszych strażników w lidze, notując aż 16 obron. Ivry zajmuje trzecie miejsce, Cournon jest dziewiąte.

W wyjazdowym meczu z Frontignan zespół Pontault-Combault musiał wygrać, by utrzymać kontakt z czołową czwórką. Podopieczni Guillaume'a Sauriny nie mieli z tym problemu, prowadząc skuteczną i zrównoważoną grę ofensywną. Czterech zawodników zdobyło po co najmniej sześć bramek (Briet, Taufond, Tighiouart i Ben Brahim). Wygrana 41:34 sprawia, że Pontault wciąż ma szansę na fotel lidera - traci do Pau-Billère zaledwie trzy punkty.

Cherbourg zapewnił sobie udział w play-offach, wygrywając na wyjeździe z Besançon 31:29. Normandczycy musieli się namęczyć, ale różnicę zrobili w ostatnich pięciu minutach. Nuno Reis (7/7) i Axel Oppedisano (5/5) zdobyli trzy ostatnie bramki, dające cenne zwycięstwo.

Valence pokonuje czerwoną latarnię, Créteil nadal w kryzysie

Valence podejmowało Angers, ostatnią drużynę w tabeli. Po trudnym początku (6:10 w 16. minucie) i dwóch czerwonych kartkach z rzędu dla środkowych rozgrywających Jordana Yamdjeu i Bakary'ego Gory'ego, gospodarze podnieśli się po przerwie (20:17 w 40. minucie). Bez błyskotliwej gry Valence wygrało 28:26.

Mimo zmiany trenera Créteil ponownie przegrało, tym razem na wyjeździe z Sarrebourg 24:23. Prowadzący przez większość meczu gospodarze mogli liczyć na świetnego Stipe Purica (13 obron przy 36% skuteczności), który obronił rzut karny 30 sekund przed końcem. Po drugiej stronie parkietu 17 interwencji Todora Jandrica nie wystarczyło, by zniwelować 9 strat piłki jego zespołu.

W ostatnim meczu kolejki Massy pokonało u siebie Saintes 36:31 po jednostronnej drugiej połowie. Obie drużyny mają teraz po tyle samo punktów i trzypunktową przewagę nad ostatnim miejscem w tabeli.

Źródło: handnews.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...