W niedzielę w Turcji Nilüfer BSK podejmował czeski SKKP Handball Brno, który tydzień wcześniej wygrał u siebie 29:26. Przez pierwszą połowę obie drużyny wymieniały się prowadzeniem i do przerwy schodziły przy wyniku 16:16. Seria 5:0 gospodarzy w drugiej połowie rozbudziła nadzieje miejscowych kibiców, odwracając wynik dwumeczu. Nilüfer utrzymał przewagę, a w końcówce jeszcze ją zwiększył (32:28). Ostatecznie Turcja wygrała w dwumeczu 58:57 i awansowała do ćwierćfinału.
Inne wyniki rewanżów 1/8 finału
- RK Celje Pivovarna Laško gładko awansował do ćwierćfinału, wygrywając z Besiktas JK 36:34 w Turcji. Słoweńcy przystępowali do rewanżu z pięciobramkową przewagą. W sobotę nigdy nie przegrywali więcej niż golem, m.in. dzięki 18 obronom Gala Gaberšeka.
- MOL Tatabanya KC pojechał do Norwegii z dwubramkową przewagą nad Runar Sandefjord i wygrał rewanż 36:31, opierając się na 11 różnych strzelcach. Przez 42 minuty był remis, aż seria 10:3 Węgrów rozstrzygnęła walkę o awans. Najlepszym strzelcem był Daniel Blomgren z Runar — 11 goli i sześć asyst.
- ACS HC Buzău 2012 zniwelował dwubramkową stratę z pierwszego meczu w zaledwie sześć minut, po czym Rumuni systematycznie powiększali przewagę. Do przerwy prowadzili już 18:8, a w drugiej połowie różnicę zwiększyli do 14 bramek, wygrywając aż 37:23 i awansując do ćwierćfinału. Alexandru Tarita zdobył dla Buzău 10 goli.
- GRK Ohrid z Macedonii Północnej także zakwalifikował się do następnej rundy, wygrywając w rewanżu z HC Dukla Praha 30:24 (60:45 w dwumeczu). Kristian Pilipovic ponownie błyszczał — 12 obron przy skuteczności 38,7 proc., a Tilen Strmljan miał udział przy ośmiu golach (trzy trafienia i pięć asyst).
- Olympiacos SFP pewnie pokonał BK-46 sześcioma bramkami (31:25) w rewanżu i 70:55 w dwumeczu. Grecy byli znacznie skuteczniejsi od Finów — 58,47 proc. skuteczności rzutów. Bramkarz Panagiotis Papantonopoulos zaliczył w sobotę 13 obron.
- HC Izvidac awansował do ćwierćfinału drugi sezon z rzędu, wygrywając z RK Trimo Trebnje 65:61 w dwumeczu. Słoweńcy próbowali odrobić trzybramkową stratę z pierwszego meczu, ale udało im się jedynie zmniejszyć różnicę do gola po 13 minutach. Izvidac miał imponującą skuteczność rzutów na poziomie 77 proc., co było kluczem do wygranej 34:33 na wyjeździe.
Karvina zachowała zimną krew na Węgrzech
W niedzielę na Węgrzech odbył się jeden z najbardziej wyczekiwanych rewanżów weekendu — Balatonfüredi KSE podejmował HCB Karvina. Po przegranej w Czechach 28:30, gospodarze mieli wszystko do wygrania i po 26 minutach odwrócili wynik dwumeczu, prowadząc 14:10. Rozgrywający Tim Rozman miał udział w siedmiu z 14 bramek swojej drużyny w pierwszej połowie — trzy gole i cztery asysty.
Jednak zaledwie cztery minuty później goście odpowiedzieli trzema trafieniami z rzędu i wyrównali krótko po przerwie (14:14). Mecz był wyrównany przez całą drugą połowę, ale Karvina przejęła kontrolę w ostatnim kwadransie, zawsze prowadząc golem lub dwoma. Balatonfüredi trzykrotnie wyrównywał w końcówce, ale nie objął już prowadzenia. Karvina wygrała 28:27 na Węgrzech i z trzybramkową przewagą w dwumeczu (58:55) awansowała do ćwierćfinału.
Źródło: eurohandball.com

