Spośród 24 reprezentacji, które wystąpią na Euro 2026, aż 19 będzie miało w swoich szeregach zawodników grających na co dzień w Bundeslidze. To najlepszy dowód na dominację niemieckich rozgrywek w europejskiej piłce ręcznej. Jedynie pięć drużyn, w tym Macedonia, nie może pochwalić się reprezentantami z najlepszych klubów Niemiec.
Niemcy i Duńczycy z największą grupą
Gospodarzeturnieju, Niemcy, wystawią najliczniejszą grupę bundesligowców - 17 zawodników. Tuż za nimi plasują się Duńczycy z 11 reprezentantami oraz Islandczycy z dziewięcioma. Niespodzianką może być czwarte miejsce Szwajcarii, która również wyśle na turniej dziewięciu graczy z Bundesligi.
Chorwacja może liczyć na sześciu zawodników z niemieckich klubów, Słowenia - po rezygnacji Nejca Cehtea - na trzech. Serbia i Czarnogóra wystawią po dwóch reprezentantów grających w Bundeslidze.
Serbowie i Czarnogórcy z Niemiec
Serbię będzie reprezentować duet z Füchse Berlin - Dejan Milosavljev i Mijajlo Marsenić. To doświadczeni gracze stołecznego klubu, który w tym sezonie ponownie walczy o najwyższe cele w Lidze Mistrzów.
Czarnogórę z kolei wspierać będą Miloš Vujović z VfL Gummersbach oraz Stefan Čavor z HSG Wetzlar. Obaj zawodnicy to ważne ogniwa swoich drużyn w trwającym sezonie Bundesligi.
Pozostałe reprezentacje
Szwecja wyśle na turniej siedmiu bundesligowców, przy czym aż pięciu z nich gra w aktualnym mistrzem Niemiec - SC Magdeburg. Norwegia może liczyć na sześciu graczy z niemieckich klubów, podobnie jak Austria.
Holandia będzie miała sześciu reprezentantów w Bundeslidze, Słowacja trzech, a Węgry czterech. Nawet egzotyczne dla piłki ręcznej reprezentacje jak Hiszpania czy Wyspy Owcze mają swoich przedstawicieli w niemieckich rozgrywkach.
Macedonia to jedna z nielicznych reprezentacji, która opiera się wyłącznie na zawodnikach z rodzimej ligi, bez wsparcia graczy z Bundesligi. To pokazuje, jak wielką rolę w europejskiej piłce ręcznej odgrywają niemieckie kluby jako platforma dla najlepszych zawodników kontynentu.
Źródło: balkan-handball.com
