Reklama
Zagranica

Brest przerywa passę porażek z Metz i przejmuje prowadzenie w lidze

Autor: Redakcja1 wyświetleń
Brest przerywa passę porażek z Metz i przejmuje prowadzenie w lidze

W bezpośrednim starciu niepokonanych liderek Brest pokonał Metz 27:23 w meczu na szczycie francuskiej Ligue Butagaz Energie. Bohaterką spotkania została bramkarka Camille Depuiset, która zanotowała 16 obron przeciwko swojemu byłemu klubowi. Dla Brest to pierwsze zwycięstwo z Metz od siedmiu meczów.

Reklama

Arena w Breście wypełniona po brzegi, atmosfera jak na wielkie święto – wszystko to na mecz, który już przed meczem zapowiadał się na przedwczesny finał sezonu. Obie drużyny przystępowały do spotkania z perfekcyjnym bilansem: jedenaście zwycięstw w jedenastu meczach. Jedynym minusem dla gospodarzy była absencja Any Gros.

Depuiset od początku w roli głównej

Bramkarka Brest, która stanęła naprzeciwko swojego byłego klubu, zapowiedziała swoją wielką formę już w pierwszych sekundach meczu. Najpierw solidna obrona, potem szczęśliwy słupek, a następnie – co szczególnie ważne – obroniony rzut karny dla Bouktit. Po pięciu minutach Brest prowadził 3:0, a Metz wciąż nie mogło znaleźć drogi do bramki.

Rywalki z Lotaryngii miały wyraźne problemy z wejściem w rytm spotkania. Dopiero Petra Vamos zdołała w końcu przełamać lody, a następnie Léna Grandveau dorzuciła kolejne trafienie, przywracając swoim nadzieję. Metz zaczął w końcu grać swoją piłkę – długie posiadania, spokojne rozegranie – i stopniowo odrabiał straty (6:4 w 12. minucie).

Zmiana ról w pierwszej połowie

W bramce Metz coraz lepiej prezentowała się Bundsen, a sytuacja na parkiecie uległa odwróceniu. W ciągu dwóch minut Vamos i Granier doprowadziły do przejęcia prowadzenia przez gościnie (7:9 w 18. minucie). Publiczność w Breście reagowała głośno na kilka niesędziowanych fauli na Mairot.

Brest przechodził wyraźny kryzys, pogłębiony przez grę w osłabieniu po faulu Ondono na Axnèr. Jednak Depuiset znów stanęła na wysokości zadania, ratując swoją drużynę spektakularnymi interwencjami, w tym obroną lobu Granier. Także Vyakhireva swoimi antycypacjami w obronie nie pozwoliła rywalkom odjechać na większą odległość.

Po efektownej feincie Vamos ponownie dała Metz przewagę, ale Brest nie poddawał się. Lott trafiła do siatki, a Vyakhireva wyrównała z rzutu karnego po time-oucie Tervela. Końcówka pierwszej połowy była niezwykle napięta. Depuiset znów zachwyciła – tym razem broniąc strzał Valentini, a Vyakhireva wykorzystała sytuację, ponownie dając prowadzenie gospodarzom. Mimo niecelnego ostatniego rzutu do pustej bramki, Brest schodził na przerwę z minimalną przewagą 13:12. Do przerwy Bundsen miała już na koncie 13 obron przy 50% skuteczności, Depuiset – 8 interwencji.

Depuiset gasi nadzieje Metz

Trener Metz stawiał na sprawdzone rozwiązania – podstawowa szóstka rozgrywających pozostała bez zmian, Borg i Albek wciąż czekały na swoją szansę. Druga połowa rozpoczęła się dla Brest fatalnie – od łatwo straconej piłki. Na szczęście Depuiset była czujna i natychmiast obroniła strzał Bouktit z sześciu metrów.

Metz grało długimi akcjami, jak w pierwszej części meczu. Vamos znów trafiła do siatki w niemal cudowny sposób – jej strzał zablokowany przez obronę wpadł jednak do bramki. Brest traciło kolejne piłki, ale Metz wciąż rozbijało się o Depuiset. Bouktit dwukrotnie z rzędu nie mogła jej pokonać, dopiero za trzecim razem była celna, zmniejszając dystans do jednego gola (15:14 w 34. minucie).

Lott w świetnej formie odpowiedziała dwoma trafieniami z rzędu, przywracając dwubramkową przewagę. Albek nie pomyliła się z rzutu karnego, w przeciwieństwie do swoich poprzedniczek. Metz przechwytywało wiele piłek w środku pola, ale brakowało skuteczności w szybkich kontrach – zazwyczaj ich najmocniejszym punkcie. Granier wyrównała na 17:17 w 39. minucie.

Decydujące minuty

Vyakhireva grająca na skrzydle została brutalnie sfaulowana przez spóźnioną Valentini, co kosztowało tę drugą dwie minuty wykluczenia. Po chwili niepokoju Rosjanka wstała i pozostała na parkiecie, choć zmarnowała swój pierwszy w sezonie rzut karny – Novotna wybrała właściwy kierunek. Jednak zaraz potem Granier znów zatrzymała Depuiset, a Vyakhireva szybko naprawiła błąd, przywracając Brest dwubramkową zaliczkę.

Metz próbowało taktyki siedmiu zawodniczek w polu, ale strategia się nie powiodła – Grandveau straciła piłkę, Tshiminga przejęła i uderzyła do pustej bramki, na 22:19.

Depuiset kontynuowała swój koncert, zatrzymując kolejne próby. W 48. minucie miała już 16 obron przy 46% skuteczności – występ wyjątkowy. Mayonnade zarządził czas, prosząc zawodniczki o koncentrację. Po stracie Brest, Granier ruszyła do kontry po długim podaniu Bundsen. Próbowała chabalę, ale Depuiset... obroniła głową! Granier otrzymała dwie minuty, Brest wciąż prowadziło +3.

Z tylko jedną lewoskrzydłową w składzie Metz miało ograniczone możliwości. Valentini próbowała różnych rozwiązań, Albek pozostawała mało wykorzystywana. Gościnie jakoś się trzymały, ale nigdy nie udało im się zbliżyć na jeden gol. Obrona Brest odpychała Bouktit, a z tyłu jak zawsze czuwała Depuiset (23:21 w 53. minucie).

Lott przywróciła trzybramkową przewagę gospodarzom. Metz wznowił błyskawicznie, ale znowu napotkał na Camille Depuiset (24:21, 54'). Time-out Brest miał zabezpieczyć końcówkę, podczas gdy Mayonnade próbował jeszcze zmobilizować swoje podopieczne. Lott stworzyła sytuację na +5 dla Brest (26:21, 57'). Mało wykorzystywana dotąd Lilou Borg trafiła w ostatnich minutach, Axnèr dołożyła gola z pozycji obrotowej, ale ten zryw był zdecydowanie za późny. Końcowy wynik: 27:23 dla Brest.

Historyczne zwycięstwo

Pomimo problemów technicznych podczas transmisji mogliśmy być świadkami wybitnego występu Camille Depuiset i kontroli meczu przez kolektyw Brest mimo chwilowych słabości. Metz nigdy nie zdołało wykorzystać swoich atutów, ulegając rytmowi narzuconemu przez gospodarzy, przy słabej skuteczności w ataku i licznych niedokładnościach. Zatrzymane na zaledwie 23 bramkach, ekipa z Lotaryngii musiała uznać wyższość Brest, które po siedmiu kolejnych porażkach w meczach bezpośrednich w końcu zwyciężyło i przejęło prowadzenie w lidze.

Kolejny mecz tych drużyn już w środę 14 stycznia – tym razem w ramach Ligi Mistrzów.

Źródło: handnews.fr

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...